Papież Franciszek z pielgrzymką w Turynie

- Kościół musi solidaryzować się z ludźmi przeżywającymi trudności. Zwłaszcza z powodu kryzysu ekonomicznego - mówił papież. W ten sposób Franciszek zaapelował do hierarchów i chrześcijan podczas niedzielnej mszy w Turynie. Wzywał do pomocy najuboższym i rodzinom, które z powodu pogorszenia stanu finansowego wpadły w tarapaty. 

 
Do miasta Franciszek przybył by zobaczyć słynny Całun turyński, a także wziąć udział w obchodach dwusetletniej rocznicy urodzin św. Jana Bosko. Bezpośrednio po przyjeździe, papież spotkał się z przedstawicielami świata pracy - robotnikami, rolnikami i przedsiębiorcami, wśród których było
kierownictwo koncernu Fiat-Chrysler.
 
W krótkim przemówieniu potępił masowe bezrobocie, traktowanie imigrantów jak towaru i korupcję.  Upomniał się o prawa kobiet, nadal dyskryminowanych w pracy i wezwał do zawarcia paktu pokoleniowego, by stworzyć wspólny front antykryzysowy.