Beata Szydło nie wierzy premier Kopacz, ale może rozmawiać

Beata Szydło nie wierzy premier Kopacz, ale może rozmawiać
PAP/Paweł Supernak

Szydło w TVN24 poinformowała także, że szefa sztabu wyborczego PiS ogłosi prezes Jarosław Kaczyński, dodała, że będzie to mężczyzna.

 

"Ja nie boję się debaty z nikim i bardzo chętnie do debaty usiądę z każdym" - zadeklarowała kandydatka PiS na premiera. Uznała jednak, że ma z zaproszeniem "taki kłopot, że nie bardzo wierzy w jego szczerość". "Mam wrażenie, że ono zostało rzucone ad hoc ze względu na to, że nie wyszła konwencja (PO w sobotę) zapowiadana jako programowa, a tak naprawdę na tej bardzo imponującej konwencji programowej zapowiedziano zaledwie, że we wrześniu program Platforma przedstawi" - mówiła Szydło. W jej ocenie zaproszenie przez Kopacz do debaty było "zabiegiem pijarowskim po to, by odwrócić uwagę".

 

Ewa Kopacz podczas konwencji swojego ugrupowania wezwała w sobotę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do debaty poświęconej zmianom dla Polski. Zapewniła, że jest też gotowa rozmawiać z kandydatką PiS na premiera Beatą Szydło, albo z obydwojgiem.

 

"Pani Ewa Kopacz wiele rzeczy zapowiada, ale potem z ich realizacją już niestety nie jest do końca tak, jak to było zapowiadane" - oceniła Szydło.

 

Kandydatka PiS na premiera zapowiedziała, że w poniedziałek wyrusza w podróż po Polsce i będzie ją kontynuować w czasie wakacji. "Dzisiaj dla mnie najważniejsza jest debata z Polakami" - mówiła.

 

Zapowiedziała, że w kampanii pojawią się "takie przedsięwzięcia, których nie było w kampanii Andrzeja Dudy".

 

Pytana, czy Paweł Kukiz mógłby być wicepremierem w jej rządzie, odparła, że jeśli stworzy on poważną siłę polityczną w parlamencie, "to rozmowa jest potrzebna". (PAP)