Kopacz: Tomczyk ma być rzecznikiem rządu, Kierwiński szefem sztabu PO

Kopacz: Tomczyk ma być rzecznikiem rządu, Kierwiński szefem sztabu PO
PAP/Bartłomiej Zborowski

Rzecznikiem sztabu wyborczego w kampanii parlamentarnej - poinformowała ponadto Kopacz - będzie posłanka, b. minister sportu Joanna Mucha.

 

"Bardzo wnikliwie analizowałam i zobaczycie państwo w bardzo krótkim czasie bardzo dobre zdolności organizacyjne Marcina Kierwińskiego, zobaczycie także wielkie zaangażowanie, ale też bardzo ładną polszczyznę i znajomość dziennikarstwa, jeśli chodzi o pana posła Cezarego Tomczyka. Myślę, że już od jutro będzie towarzyszył pani minister Kidawie i mnie w publicznych wystąpieniach, tak że będziecie mogli państwo go przetestować" - powiedziała szefowa rządu dziennikarzom przed poniedziałkowym posiedzeniem klubu PO.

 

Kopacz zapowiedziała, że powołanie nowego rzecznika rządu nastąpi po ewentualnym wyborze Kidawy-Błońskiej na marszałka Sejmu.

 

We wtorek rano Radosław Sikorski ma złożyć pisemną rezygnację z funkcji marszałka Sejmu; następnie władze Sejmu ustalą termin wyboru nowego marszałka - niewykluczone, że wybór nastąpi we wtorek wieczorem. Kidawa-Błońska jest na razie jedyną kandydatką na to stanowisko, choć nad wystawieniem własnych kandydatów zastanawiają się kluby SLD i PSL.

 

Decyzję o rezygnacji z funkcji marszałka Sejmu Sikorski podjął prawie dwa tygodnie temu po rozmowie z premier Ewą Kopacz. Wraz z nim tego dnia dymisje z zajmowanych funkcji złożyli m.in. trzej ówcześni ministrowie: zdrowia Bartosz Arłukowicz, sportu Andrzej Biernat i Skarbu Włodzimierz Karpiński. W ubiegłym tygodniu zastąpili ich: kardiochirurg, prof. Marian Zembala, b. wioślarz Adam Korol i poseł PO Andrzej Czerwiński. Rezygnacje to pokłosie upublicznienia w internecie materiałów ze śledztwa ws. tzw. afery podsłuchowej.

 

Cezary Tomczyk jest absolwentem Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, w Sejmie zasiada drugą kadencję. Obecnie pracuje w komisjach: obrony narodowej i ds. Unii Europejskiej. Jest członkiem zarządu łódzkiej PO.

 

Z kolei Marcin Kierwiński, który od lutego jest szefem gabinetu premier Kopacz, do Sejmu trafił ze stołecznego samorządu. W warszawskiej PO działa od 2001 r. W latach 2005–2010 był przewodniczącym koła na Wilanowie, następnie objął tę funkcję na Ursynowie. W 2006 zasiadł w radzie krajowej partii, a w 2007 został sekretarzem regionu mazowieckiego. Podczas ubiegłorocznych wyborów samorządowych kierował sztabem wyborczym prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.

 

Joanna Mucha od jesieni 2011 r. do listopada 2013 r. pełniła funkcję ministra sportu w rządzie Donalda Tuska. Do PO należy od 2003 r., była m.in. pełnomocnikiem finansowym partii w regionie lubelskim, a także sekretarzem PO w Lubelskiem.

 

Podczas konwencji w minioną sobotę Kopacz przedstawiła skład zespołu, który opracuje szczegółowe propozycje programowe PO przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Cały nowy program ma być gotowy na początku września, a przedtem skonsultowany z obywatelami. Za gospodarkę i podatki ma odpowiadać europoseł Janusz Lewandowski; za politykę miejską prezydent Łodzi Hanna Zdanowska; za program dla wsi – marszałek woj. małopolskiego Marek Sowa; za edukację i kulturę posłanka Zofia Ławrynowicz; za program dla młodych - posłanka Agnieszka Pomaska; za sprawy unijne – wiceszef MSZ ds. europejskich Rafał Trzaskowski, za propozycje dla seniorów - posłanka Elżbieta Achinger, za zdrowie - minister zdrowia Marian Zembala.

 

Niektóre z elementów nowego programu PO przedstawione w sobotę to wzrost płacy minimalnej, rozwiązanie problemu umów "śmieciowych", budżety obywatelskie na każdym szczeblu samorządu. Kopacz zadeklarowała wówczas, że chce wygrać jesienne wybory parlamentarne, zapowiedziała też, że oprócz parytetu płci na listach PO do Sejmu uwzględni także parytet wieku. Kopacz ponadto przeprosiła za błędy polityków PO.

 

(PAP)