Szydło: Polacy muszą mieć równe szanse, dostęp do godnej pracy

Szydło: Polacy muszą mieć równe szanse, dostęp do godnej pracy
PAP/Marcin Obara

Wiceprezes PiS w poniedziałek wyruszyła w trasę Szydłobusem. Przekonywała, że program wyborczy PiS wychodzi naprzeciw oczekiwaniom zwykłych ludzi. Ma on zostać zaprezentowany na początku lipca. Podkreśliła, że czas, by z rozwoju gospodarczego zaczęli korzystać wszyscy Polacy. Mówiąc o przemyśle podkreślała, że „czas skończyć z polityką likwidacji”.

 

Podczas wizyty w Pułtusku mówiła, że trzeba dać szansę i oddech Polsce powiatowej, mniejszym miastom. Szydło uważa, że bez małych miast i miasteczek, „Polska będzie się zwijała”. „Jesteśmy za tym, by wspierać polskich przedsiębiorców, polski przemysł, małe rodzinne firmy. To jest dzisiaj sól ziemi takich małych miejscowości, gmin lokalnych” – powiedziała Szydło.

 

„Tu muszą być apteki, szkoły, poczty. Tu trzeba, by były i PKS-y, i linie kolejowe, by tutaj rozwijał się mały handel rodzinny” – powiedziała wiceprezes PiS. Mówiła o konieczności ochrony polskich przedsiębiorców przed lobby dużych i silnych firm.

 

Podkreślała, że program, z którym PiS idzie do wyborów parlamentarnych, jest obecnie dopracowywany. Jak mówiła, jest to program „zwykłych, prostych Polaków”.

 

Podczas spotkania z mieszkańcami wsi Karniewo zaznaczyła, że bez względu na miejsce zamieszkania ludzie powinni mieć równy dostęp do ośrodków zdrowia, edukacji, środków komunikacji. „Na wsi trzeba jeszcze mówić o obronie polskiej ziemi, polskich wartości i tradycji” – powiedziała. Oceniła, że sytuacja polskich rolników jest zła; wskazała m.in. na niskie ceny skupu mleka.

 

W Ostrołęce zapowiedziała dokończenie rozbudowy elektrowni na węgiel kamienny; spółka Energa zawiesiła rozbudowę w 2012 r. „Na tej działce powinna powstać nowa elektrownia w Ostrołęce i deklaruję, że powstanie. Ta elektrownia jest potrzebna dzisiaj Ostrołęce, na Mazowszu, Polsce i dla Śląska, jest potrzebna Polakom” – powiedziała Szydło. Wiceprezes PiS mówiła, że w Ostrołęce przydałby się węgiel wydobywany w polskich kopalniach. Oceniła, że rezygnacja z rozbudowy rozpoczętych projektów to marnowanie publicznych pieniędzy.

 

Podkreślała, że trzeba budować polski przemysł, trzeba dać szansę polskiej gospodarce. „To, co dzisiaj jest w Polsce potrzebne, to gospodarka oparta o rozwój polskiego przemysłu, to miejsca pracy, to szanse dla każdej miejscowości” – mówiła. Szydło zaznaczyła, że jeśli nie będziemy dbali o własny przemysł, to niedługo staniemy się „państwem, w którym będą tylko montownie, hurtownie a żadnej produkcji opartej o polska myśl technologiczną, inżynierską”. „Czas w Polsce skończyć z polityką likwidacji” - mówiła Szydło odnosząc się m.in. do kopalń i stoczni.

 

W Ostrołęce Szydło spotkała się z władzami miasta; odwiedziła także dawny areszt śledczy, w którym powstaje Muzeum Żołnierzy Wyklętych.

 

O to, by zacząć myśleć w kategoriach dobra wspólnego apelowała podczas spotkania z mieszkańcami Ostrowi Mazowieckiej. Oceniła, że obecna władza jest oderwana od rzeczywistości i nie umie sprostać bardzo prostym oczekiwaniom Polaków, takim jak godna praca, mieszkanie. „Słowo: +nie da się+ musi zniknąć ze słownika polskich urzędników i polityków” – powiedziała Szydło. Podkreśliła, że potrzebne są uregulowania prawne chroniące polskich rzemieślników, kupców i przedsiębiorców, a także zapewniające równe traktowanie polskich rolników w ramach UE.

 

Pytana na spotkaniu z mieszkańcami o referendum m.in. w sprawie JOW-ów, które odbędzie się 6 września, oceniła, że była to „zagrywka kampanijna” prezydenta Bronisława Komorowskiego. Szydło powiedziała, że chciałaby, aby referendum zostało przeprowadzone rzetelnie, czyli aby każdy głosujący miał pełną wiedzę nt. zagadnień, których referendum dotyczy.

 

W referendum Polacy będą odpowiadać na trzy pytania: po pierwsze - czy są za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu; po drugie - czy opowiadają się za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa oraz po trzecie - czy są za wprowadzeniem zasady ogólnej rozstrzygania wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego na korzyść podatnika. Referendum zaproponował prezydent Bronisław Komorowski dzień po pierwszej turze wyborów. Potem zgodę na referendum wyraził Senat

 

Podczas poniedziałkowych spotkań Szydło przypomniała o popieranych przez PiS propozycjach: obniżeniu wieku emerytalnego, podniesieniu kwoty wolnej od podatku i programie dofinansowania dla rodzin - 500 zł na każde dziecko. Zapewniała, że bardzo ważnym elementem programu PiS jest reindustrializacja, rozwiązania dla rolników.

 

Zaznaczyła też, że ponieważ formalnie kampania wyborcza przed wyborami do Sejmu jeszcze się nie rozpoczęła, podróżuje po kraju jako parlamentarzystka PiS.

 

(PAP)