Jest wyrok w sprawie śmierci Roberta Dziekańskiego

Policjant miał od razu trafić do więzienia jednak przyznano mu prawo do pozostania na wolności do czasu apelacji. Sprawa od początku budziła wiele kontrowersji. Najpierw sąd umorzył sprawę. Później w 2010 roku sędzia uznał, że użycie paralizatora wobec Dziekańskiego było nieuzasadnione, a działania policjantów zbyt pośpieszne. W sprawę zamieszanych jest 4 policjantów. Jeden dostał wyrok więzienia, drugiego uniewinniono a dwóch czeka na wyroki.

 

Przypomnijmy: 14 października 2007 roku Robert Dziekański zmarł po tym, gdy na lotnisku w Vancouver policjanci użyli paralizatorów, żeby go obezwładnić. Dziekański zachowywał się dość gwałtownie po długim locie i dziesięciogodzinnym oczekiwaniu, kiedy nikt go nie skierował do właściwej, dalszej części lotniska.