Ewa Kopacz walczy o głosy działkowców

Premier Ewa Kopacz, która gościła w czwartek na Zjeździe Działkowców, podkreśliła, że dzięki dwóm nowym ustawom można już zgodnie z prawem utrzymywać na działkach altanki, a także przeprowadzać remonty i inwestycje bez pozwoleń na budowę.

 

W wystąpieniu podczas XII Krajowego Zjazdu Delegatów Polskiego Związku Działkowców szefowa rządu dziękowała za inicjatywę "Stop rozbiórkom altanek!", dzięki której udało się przyjąć nową ustawę, która uregulowała problem altanek na działkach. - Byli tacy, którzy mówili, że nie uda się znaleźć takiej definicji działki, która byłaby zbieżna z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego. Okazało się, że jak człowiek bardzo chce i jeśli bardzo jest człowiek w to zaangażowany, bardzo wierzy w to co robi, to wszystko jest możliwe - zaznaczyła Kopacz.

 

- Wam, i przy okazji nam, posłom, bardzo się chciało, aby rozwiązać wasz problem. Ten problem został rozwiązany; od kwietnia obowiązuje nowa ustawa. Ta nowa ustawa mówi o tym, że dzisiaj altanka jest to ta budowla, która ma odpowiednie parametry, to ta budowla, której nie trzeba już dzisiaj w myśl obowiązującego prawa rozbierać - podkreśliła.

 

Według szefowej rządu, dzięki tej inicjatywie "ochroniliśmy blisko 900 obiektów". - Ustawa, która w tej chwili obowiązuje jest ustawą, która mam nadzieję na chwilę obecną i przy tych wyzwaniach spełnia oczekiwania państwa, przynajmniej większości - zaznaczyła Kopacz.

 

Przekazała działkowcom jeszcze jedną "dobrą wiadomość", o znowelizowaniu przez parlament Prawa budowlanego, dzięki czemu remonty na działkach nie będą musiały być zgłaszane i nie trzeba będzie w ich przypadku uzyskiwać pozwoleń na budowę. - To też jest ułatwienie dla was, którzy chcecie inwestować na tych waszych działkach - podkreślała szefowa rządu.

 

Premier przypomniała, że pod opieką PZD jest blisko 5 tys. rodzinnych ogródków działkowych. - To jest 880 tys. działek. jest was ponad milion, ale z rodzinami jest was kilka milionów - mówiła.

 

Dodała też, że czeka na zaproszenie na grilla od działkowców. - Przyjadę na takie zaproszenie - zapowiedziała.

(PAP)