Kopacz marnuje paliwo lotnicze i obiady dla pasażerów widmo

Premier Ewa Kopacz i jej kancelaria prowadzą kampanię na bogato. Samolot, który leciał za premier do Gdańska, w razie gdyby ta spóźniła się na pociąg powrotny do Warszawy - nie dość, że leciał pusty - to jeszcze na pokładzie był obiad, który poszedł do kosza. 
 
Koszt całego - odbytego na próżno - lotu z Warszawy do Gdańska i z powrotem to nawet 100 tysięcy złotych. Sama Ewa Kopacz mówi, że nie wie, czy lata za nią samolot. Dodaje, że planowaniem zajmują się jej współpracownicy. Wygląda na to, że w tym przypadku, szefowa rządu nie ma pojęcia o tym na co idą publiczne pieniądze.