USA: strzały w stoczni Marynarki Wojennej, zapewne nie ma ofiar

USA: strzały w stoczni Marynarki Wojennej, zapewne nie ma ofiar
EPA/MICHAEL REYNOLDS

Docierające stamtąd informacje są fragmentaryczne. Wiadomo, że do akcji wkroczyła policja. Stocznia została zablokowana.

 

Według stacji telewizyjnej NBC4 policja przeszukuje budynek po budynku. Inna lokalna telewizja poinformowała, powołując się na straż pożarną, że na terenie stoczni nie ma rannych. Chwilę później rzecznik stoczni powiedział, że nie ma doniesień o ofiarach i że na terenie stoczni nie zauważono napastnika. Potem jedna z waszyngtońskich stacji telewizyjnych przekazała informację, iż na terenie stoczni w ogóle nie padły strzały. Stacja powołała się na bliżej nieokreślone źródła.

 

Nieczynna już stocznia jest ośrodkiem administracyjnym i muzealnym Marynarki Wojennej USA. Znajduje się tam m.in. siedziba dowódcy operacji morskich. Cały kompleks położony jest w odległości 1,6 km od Kapitolu.

 

W 2013 roku na terenie tej stoczni chory psychicznie mężczyzna zastrzelił 12 osób oraz ranił trzy i sam zginął w wymianie ognia z policją.

 

(PAP)