Francja zniecierpliwiona po greckim referendum

Francja zniecierpliwiona po greckim referendum

Desir podkreślił w poniedziałek, że dalsze rozmowy z Atenami muszą zacząć się szybko i na "poważnych zasadach". Ocenił również, że greckie "nie" wyrażone w referendum nie jest jednoznaczne z chęcią opuszczenia przez Grecję eurolandu.

 

"To co teraz się liczy, to możliwość szybkiego wznowienia rozmów (z przedstawicielami strefy euro), aby umożliwić Grecji pozostanie w strefie euro" - mówił Desir w telewizji iTELE.

 

W niedzielnym referendum w Grecji przeciwko przyjęciu warunków zagranicznej pomocy zagłosowało 61,31 proc. osób. Warunki pomocy, mające ratować kraj przed bankructwem, ale oznaczające też dalsze oszczędności, poparło 38,69 proc. głosujących.

 

Do głosowania na "nie" zachęcał lewicowy rząd Ciprasa. Zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników referendum premier Grecji oświadczył, że jego kraj nadal jest gotowy do przeprowadzenia reform, ale pilnie potrzebuje inwestycji i restrukturyzacji zadłużenia.

We wtorek ma odbyć się szczyt przywódców państw strefy euro w sprawie Grecji. (PAP)