Już w piątek Superpuchar Lech - Legia. Może paść rekord frekwencji

Już w piątek Superpuchar Lech - Legia. Może paść rekord frekwencji
fot. PAP

Obydwie drużyny czterokrotnie sięgały po Superpuchar. Lech w latach: 1990, 1992, 2004 i 2009, a Legia w: 1989, 1994, 1997 i 2008 roku. Ekipa z Poznania siedmiokrotnie walczyła o to trofeum, a z Warszawy dziewięciokrotnie.

 

Lech będzie mógł przystąpić do rywalizacji w niemal najsilniejszym zestawieniu. Wśród kandydatów do gry w najbliższy piątek znalazł się również młody kadrowicz, obrońca Tomasz Kędziora. Nie zagrał on jednak w żadnym spotkaniu kontrolnym podczas zgrupowania Lecha w Gniewinie. Tam mistrz Polski pokonał: litewski Atalantas Kłajpeda 2:0, pierwszoligową Olimpię Grudziądz 2:1 i mistrza Cypru, zdobywcę pucharu tego kraju Apoel Nikozja 3:0. Jeden sparing rezerwowych zespołów Lecha i Apoelu zakończył się bezbramkowym remisem.

 

W spotkaniach kontrolnych mistrza Polski nie wystąpili dwaj kontuzjowani cudzoziemcy: fiński stoper Paulus Araajuri i węgierski pomocnik Gergo Lovrencsics. Obydwu zabraknie w konfrontacjach z Legią i cztery dni później na wyjeździe z mistrzem Bośni i Hercegowiny FK Sarajewo. To drugie spotkanie w drugiej rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów będzie dla Lecha najpoważniejszym sprawdzianem. Do rewanżu dojdzie 22 lipca w Poznaniu.

 

"Mecz w Lidze Mistrzów jest dla nas ważniejszy. W walce o Superpuchar nie będziemy podejmować niepotrzebnego ryzyka. Chodzi nam o to, aby uniknąć kontuzji. Piłkarze są jednak w dobrej dyspozycji. Liczymy na to, że w piątek to potwierdzą" - powiedział Dariusz Żuraw, asystent trenera Lecha Macieja Skorży, były piłkarz Hannover 96.

 

(PAP)