Ewa Kopacz żadnej pracy się nie boi? Nowa strategia wyborcza szefowej rządu

Najnowsza strategia premier Ewy Kopacz to strategia matki Polki troszczącej się o wszystkie grupy zawodowe. Szefowa rządu wciela się ich role. Przewodnicząca Platformy Obywatelskiej robi wszystko, aby pokazać swoją empatię. na przykład do operatora jednej z telewizji, który przewrócił się w pociągu.
 
Po podróży z przygodami, pani premier identyfikowała się z kolejną grupą zawodową. Odwiedziła w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie i wzięła udział w kursie z kierowania ruchem. - Jakby poddała się temu, czego oczekiwali od niej policjanci. Wdała się z nimi w rozmowę. No pani premier to jest normalna fajna osoba - powiedział Cezary Tomczyk z PO.
 
Takie zachowania miały pokazać, że Ewa Kopacz jest blisko ludzi. Miały, bo sztabowcy i doradcy medialni nie przewidzieli reakcji internautów. Ci uznali panią premier za całkowicie oderwaną od rzeczywistości. Fantazja twórców internetowych memów nie zna granic. Opozycja przypuszcza, będą kolejna okazje do takich. - To trzeba zapytać Kamińskiego może pomiędzy kolejnymi jakimiś flaszeczkami coś wymyślił nowego. Może będzie ciekawie. Dobrze, że nie odwiedzała na przykład zakładu pogrzebowego, bo może w grabarza wcieliłaby się - mówił Marek Suski z PiS.
 
Krytyka płynie też ze strony lewicy, która przekonuje, że Ewa Kopacz powinna zająć się rządzeniem, a nie takimi spotkaniami. - W moim województwie w województwie łódzkim wizyta pani premier na gminnych zawodach sportowo-gaśniczych - powiedział Cezary Olejniczak z SLD. Pani premier wciela się też w meteorologa. Na specjalnym spotkaniu w Kancelarii Premiera odebrała raporty o burzach w całej Polsce.
 
Złośliwi nie mają wątpliwości z jakiej postaci serialowej czerpie wzorce Ewa Kopacz. - Ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję. Pracowałam już pod ziemią jako pilot w grocie solnej w Wieliczce, Na ziemi jako pilot transportów z niebezpiecznym ładunkiem a teraz pracuje nad ziemią - mówiła znana z serialu "Czterdziestolatek" kobieta pracująca. - Raz była na polowaniu w nagonce, raz mleko roznosiła, raz była listonoszem. Nie robi tego pani premier. Jakieś małpie złośliwości - powiedział Stefan Niesiołowski.
 
Ale przed nami jeszcze trzy miesiące kampanii. Ewa Kopacz może zostać każdym. Na przykład taksówkarzem. W przedstawiciela tego zawodu wcielił się dwa lata temu ówczesny premier Norwegii. Miesiąc później przegrał wybory.