Kopacz jedzie na Mazury. "Chcę pokazać piękną Polskę"

Kopacz jedzie na Mazury. Chcę pokazać piękną Polskę
fot. PAP/Radek Pietruszka
- To wszystko po to, by być bliżej ludzi i z nimi rozmawiać - powiedziała premier dziennikarzom na Dworcu Centralnym. Pytana o to, jak przygotowuje się do rozmów z Polakami, odparła: Gdybym ja sobie miała ułożyć scenariusz na każdą historię, z którą się spotykam, to pewnie życia by mi zabrakło. Po prostu jestem sobą. - Wcale łatwo nie jest. To nie są tylko i wyłącznie miłe rozmowy, ale ponieważ ja się nauczyłam przez dwadzieścia kilka lat w zawodzie rozmawiać z ludźmi, więc to dla mnie jest ani nic nowego, ani nic trudnego - stwierdziła.
 
Kopacz mówiła, że rozmowy z pacjentami w jej gabinecie lekarskim były też trudne. - Rozmawiałam z ludźmi, którzy przychodzili, którzy byli chorzy i musiałam podołać. Skoro dałam radę, to myślę, że rozmowy z tymi, którzy podróżują pociągiem, wybierają się na swój odpoczynek, na swój urlop, to już jest dużo łatwiejsze - dodała.
 
Premier zaznaczyła, że to będzie kolejny etap jej podróży po Polsce. Jak mówiła, za pośrednictwem mediów chce pokazać piękną Polskę, w której warto odpoczywać. - Naprawdę, nie warto jeździć za granicę. Warto siedzieć w Polsce - powiedziała premier. Apelowała do "wszystkich posłów i senatorów", by zdecydowali się odpoczywać w Polsce.
 
Kopacz pobyt na Mazurach rozpocznie w piątek wieczorem od wizyty w obozie harcerskim w miejscowości Bałdy koło Butryn nad jeziorem Gim. Jak mówiła premier, będzie to ostatni dzień obozu harcerzy. Podkreśliła, że będzie uczestniczyć w apelu pożegnalnym i kolacji harcerzy przy ognisku. - Będą pewnie śpiewać szanty, jak to zwykle na Mazurach - dodała.
 
W sobotę premier spotka się ze służbami ratowniczymi Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz policją w porcie w Giżycku. - Będziemy patrzeć, jak służby ratownicze wodne udzielają pierwszej pomocy. Będziemy mieli pełną prezentację - mówiła Kopacz. Premier spotka się także z uczestnikami "Marcin Gortat Camp 2015" w Nidzicy.
(PAP)