Polska stanie się rajem dla imigrantów? Rząd zdecydował, że przyjmiemy 2 tys. uchodźców

Wiceminister spraw wewnętrznych Piotr Stachańczyk złożył w Luksemburgu deklarację, która na trwałe może zmienić polską rzeczywistość. Na spotkaniu z unijnymi odpowiednikami ogłosił, że przyjmiemy dwa tysiące imigrantów. Między innymi tych, którzy przedostali się drogą morską do Włoch i Grecji. - Takie były ustalenia ostatniej rady europejskiej. W tej chwili prezydencja luksemburska przyspieszyła i na spotkaniu z ministerstwem spraw wewnętrznych prosiła o deklarację - powiedziała premier Ewa Kopacz.
 
 
Polskie władze przekonują, że nie mogliśmy podjąć innej decyzji. - To był sygnał takiej solidarności. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której nie zadeklarowalibyśmy tak jak wszystkie inne 27 krajów wsparcia - powiedział Grzegorz Schetyna.
 
 
Ale imigranci dzielą nawet koalicjantów. Polskie Stronnictwo Ludowe ma Platformie Obywatelskiej za złe brak konsultacji w tej sprawie. - Wolałbym, żebyśmy najpierw dyskutowali o tym na rządzie, a dopiero później zgłaszali deklarację w tej sprawie - powiedział Janusz Piechociński z PSL.
 
 
Tysiąc uchodźców ma pochodzić z ogarniętej wojną domową Syrii. Tysiąc z Afryki Północnej, w tym Erytrei. Jednego z najbiedniejszych i najbardziej totalitarnych państw na świecie. - Powinniśmy się koncentrować raczej na uchodźcach z Syrii - Chrześcijanach, którzy są w niesłychany sposób prześladowani - powiedział Zbigniew Kuźmiuk z PiS.
 
W sumie Unia Europejska zamierza wydać na uchodźców prawie 300 milionów euro. Na jednego imigranta przypada 6 tysięcy euro. Zdaniem Janusza Korwin-Mikkego to socjalizm. Szef partii KORWiN przekonuje, że uchodźcy powinni pracować. - Na pewno jest 2000 ludzi, którzy chcieliby przyjąć lokaja z Afryki. Oni by zarabiali, a 2000 zamożnych Polaków miałoby lokaja z Etiopii - powiedział Janusz Korwin-Mikke.
 
Nie wiadomo, czy wśród uchodźców, którzy przybędą do Polski będą wyznawcy islamu. Na razie w Polsce żyje 25 tysięcy muzułmanów. Dla tej grupy otwarto na warszawskiej Ochocie meczet z ośrodkiem kulturalnym. - To co teraz zbudowano - wahabicki meczet - wspierany przez Hannę Gronkiewicz-Waltz to jest początek wielkich kłopotów jakie Polskę nawiedzą - mówił Jan Dziedziczak z PiS. - Przecież nikt nie jest rasistą, natomiast musimy się uczyć na fatalnych i gorzkich doświadczeniach Francuzów - dodał Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski.
 
We Francji muzułmanie słabo asymilują się ze społeczeństwem i co chwilę wybuchają tego typu zamieszki. Ale lewicy nie przeszkadzają ani imigranci, ani meczet. Powód? Wszechobecne kościoły. - No akurat kościołów w Polsce to jest tyle, że gdzie się nie spojrzy, że nie ma miejsca w Polsce, gdzie się nie spojrzy, żeby było mniej niż cztery - powiedziała Joanna Senyszyn.
 
Tyle, że meczet na warszawskiej Ochocie jest już drugim w stolicy Polski. Kraju, który się rozwija i będzie coraz atrakcyjniejszym miejscem dla imigrantów. Także tych z krajów arabskich.