Atak na premiera Serbii - "Próba zabójstwa"

"To skandaliczny atak, muszę powiedzieć, że może to być uważane za próbę zabójstwa" - powiedział minister spraw wewnętrznych Serbii. "Bośnia nie stworzyła nawet minimalnych warunków bezpieczeństwa dla premiera" - podkreślił.

 

Współpracownica serbskiego premiera Suzana Vasiljević powiedziała Associated Press, że okulary szefa rządu zbiły się, gdy został trafiony w twarz kamieniem. Vasiljević poinformowała, że znajdowała się tuż za premierem, gdy - jak twierdzi - "tłum sforsował barierki i zwrócił się przeciwko nam". Vuczicia i towarzyszące mu osoby, w tym ochronę, obrzucono kamieniami i butelkami z wodą, innymi przedmiotami, ktoś rzucił but - pisze agencja AP. Zaznacza, że ochroniarze próbowali chronić premiera z pomocą toreb, parasoli i uniesionych ramion.

 

Vuczić, niegdyś ultranacjonalista serbski, postanowił reprezentować swój kraj na obchodach w jawnym geście pojednania; po incydencie opuścił miejsce obchodów - pisze Associated Press.

 

Minister spraw zagranicznych Serbii Ivica Daczić oznajmił, że atak na Vuczicia jest atakiem na Serbię. "Poprzez decyzję oddania czci ofiarom serbski premier zachował się jak mąż stanu" - oświadczył szef serbskiej dyplomacji. "To kolejne negatywne następstwo upolitycznienia sprawy, co wywołuje dalsze podziały i nienawiść zamiast prowadzić do pojednania" - powiedział.

 

Serbia i bośniaccy Serbowie odrzucają określenie "ludobójstwo" na masakrę w Srebrenicy, wówczas muzułmańskiej enklawie chronionej przez żołnierzy ONZ, gdzie w lipcu 1995 roku siły Serbów bośniackich wymordowały w pobliżu miasta blisko 8 tys. muzułmańskich mężczyzn i chłopców.

 

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi, w tym ok. 90 zagranicznych delegacji, zgromadziło się w sobotę na cmentarzu Potoczari, na wschodzie Bośni i Hercegowiny, by w 20. rocznicę masakry uczestniczyć w pochówku 136 niedawno zidentyfikowanych ofiar.

 

Wśród zagranicznych polityków, którzy stanęli na cmentarzu u boku krewnych ofiar, pojawił się m.in. Bill Clinton, prezydent USA w czasie, gdy doszło do masakry. Z uznaniem wypowiedział się o premierze Vucziciu, który jako pierwszy szef serbskiego rządu osobiście zjawił się na rocznicowych obchodach.

 

Zbrodnia w Srebrenicy przyspieszyła koniec wojny w Bośni i Hercegowinie. Po masakrze lotnictwo NATO dokonało ciężkich nalotów na pozycje Serbów bośniackich, a po ich zakończeniu do BiH wkroczyła armia chorwacka, która wraz z siłami muzułmańskimi i wojskiem bośniackich Chorwatów rozbiła Serbów. Oenzetowski trybunał ds. zbrodni wojennych w dawnej Jugosławii i Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze uznały masakrę w Srebrenicy za ludobójstwo.

 

(PAP)