Kidawa-Błońska: w poniedziałek skieruję do prezydenta ustawę o in vitro

Kidawa-Błońska: w poniedziałek skieruję do prezydenta ustawę o in vitro
PAP/Tomek Murański

Senat opowiedział się w piątek za przyjęciem bez poprawek ustawy o leczeniu bezpłodności, w tym metodą pozaustrojowego zapłodnienia in vitro. Wniosek w tej sprawie poparło 46 senatorów, przeciw było 43, a czworo wstrzymało się od głosu.

 

"W poniedziałek podpiszę i skieruję do podpisu prezydenta ustawę o in vitro. Mam nadzieję, że ta sprawa wkrótce będzie szczęśliwie zakończona" - podkreśliła w sobotę na konferencji prasowej w Szczecinie Kidawa-Błońska.

 

Sejm uchwalił ustawę o leczeniu niepłodności pod koniec czerwca. Daje ona prawo do korzystania z niej małżeństwom i osobom we wspólnym pożyciu, potwierdzonym zgodnym oświadczeniem. Leczenie niepłodności tą metodą będzie mogło być podejmowane po wyczerpaniu innych metod leczenia, prowadzonych przez co najmniej 12 miesięcy.

 

Ustawa zezwala na dawstwo zarodków, zabrania zaś ich tworzenia w celach innych niż pozaustrojowe zapłodnienie. Zakazuje też niszczenia zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju - grozić będzie za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.

 

Marszałek pytana przez dziennikarzy, czy jej wizyta jest wsparciem kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej odesłała media z pytaniami o kampanię partii do sztabu wyborczego PO. "Ja odwiedzam te miejsca, które są dla mnie bardzo ważne ze względu na kreatywność Polaków. Mam wrażenie, że o tej kreatywności i samodzielności, twórczej działalności Polaków bardzo mało mówimy" - zaznaczyła.

 

Indagowana, kto powinien otwierać listę partii w wyborach parlamentarnych, i czy mogą to być dymisjonowani wcześniej ministrowie lub wiceministrowie, powiedziała, że powinna to być taka osoba, która zdobędzie najwięcej głosów. "O tym, jak będzie wyglądać lista w waszym regionie zadecydują władze regionu, ale rozumiem, że będą to koledzy i koleżanki, którzy zdobędą najwięcej mandatów, bo my chcemy te wybory wygrać, więc listy muszą być mocne i dobre" - podkreśliła. Każdy szef regionu, każde koło, czy każda struktura PO będzie układać listy racjonalnie - dodała.

 

W związku z ujawnieniem akt ze śledztwa w tzw. aferze podsłuchowej z funkcji w rządzie zrezygnowali w połowie czerwca m.in. minister zdrowia i jednocześnie szczeciński poseł Bartosz Arłukowicz oraz szef regionalnych struktur PO na Pomorzu zachodnim wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski.

 

Marszałek Sejmu składa dwudniowa wizytę w woj. zachodniopomorskim. Pierwszym jej punktem były odwiedziny stolicy tego regionu.

 

W sobotni poranek Kidawa-Błońska odwiedziła szczeciński rynek Pogodno, gdzie rozmawiała z kupcami i mieszkańcami Szczecina. Zrobiła drobne zakupy. Jeszcze w sobotę marszałek zawita do Goleniowa. W niedzielę zaś odwiedzi m.in. Darłowo, Kołobrzeg i Karlino.

 

(PAP)