Śląskie: w lipcu już ponad 200 ofiar zatruć dopalaczami

Adam Jachimczak z biura prasowego śląskiej policji w Katowicach poinformował, że w związku z dopalaczami od soboty zatrzymano łącznie osiem osób w wieku od 18 do 59 lat. Do zatrzymań doszło na terenie dwóch miast - Katowic i Bytomia.

 

Jak podała w poniedziałek śląska policja, do ostatnich zatrzymań doszło w niedzielę wieczorem. Policjanci z katowickich komend miejskiej i wojewódzkiej zatrzymali trzy osoby posiadające dopalacze, w tym środek o nazwie "Mocarz". Antynarkotykowi zabezpieczyli 125 opakowań substancji psychoaktywnych o łącznej wadze ponad 460 gramów, w tym 80 gramów substancji o nazwie "Mocarz" (nazwę tego środka najczęściej wymieniały osoby trafiające do szpitali).

 

Według informacji służb kryzysowych wojewody śląskiego, od czwartku do szpitali na terenie woj. śląskiego z podejrzeniami zatruć dopalaczami trafiły łącznie 204 osoby. "Wśród tych osób dwukrotnie więcej jest mężczyzn niż kobiet, najwięcej przypadków jest w przedziale wiekowym od 15 do 19 lat" - powiedział PAP w poniedziałek śląski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny Grzegorz Hudzik. "Wiemy, że jedna osoba jest w ciężkim stanie, pozostałe są stabilne" - dodał.

 

W wydanym w niedzielę przez śląską policję ostrzeżeniu wskazano m.in., że badania zabezpieczonego przez funkcjonariuszy "Mocarza" (w postaci zielonego suszu roślinnego przeznaczonego do palenia) wykryły w nim „syntetyczne kannabinoidy, po wypaleniu których występują efekty bardzo podobne do tych, jakie wywołuje marihuana i haszysz tyle, że nawet kilkaset razy silniejsze”.

 

Policja wskazuje, że efektem zażycia takiej substancji są m.in. zmiana nastroju i samopoczucia, błogostan, euforia, halucynacje, czasami depresja, apatia i urojenia. Następują: wzrost ciśnienia krwi, przyspieszenie akcji serca, przekrwienie gałek ocznych, zaburzenia koordynacji ruchowej, zawroty głowy, zaburzenia uwagi, wysuszenia śluzówek. „Zagrożona jest szczególnie młodzież, u której po przyjęciu tych substancji najczęściej dochodzi do trwałych zmian funkcji ośrodkowego układu nerwowego” - przestrzega policja.

 

Zastępca ordynatora Regionalnego Ośrodka Ostrych Zatruć z Oddziałem Toksykologii Klinicznej Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu Mariusz Kicka mówił w sobotę wieczorem, że poznana przez tamtejszych naukowców substancja o nazwie „Mocarz” to nowoczesny, syntetyczny kannabinoid o sile działania 800 razy większej niż niesyntetyczna marihuana.

 

„Z całą pewnością nie można powiedzieć, że są to substancje, które są bezpieczne. To zwykłe syntetyczne, nowoczesne i bardzo silne narkotyki o dużym potencjale uzależniającym” - wyjaśniał Kicka. „To, co pospolicie jest określane dopalaczami, to najczęściej substancje syntetyczne o wielokrotnie większej sile działania niż narkotyki tzw. klasyczne czy naturalne” - akcentował.

 

Funkcjonariusze uczulają, że sprzedawcy dopalaczy przyciągają zwykle klientów ceną oraz fałszywym opisem przedmiotu i jego składu chemicznego, przy czym „oferują niezapomniane wrażenia i doznania, które w przeszłości dla wielu osób były ostatnimi w ich życiu”.

 

Policja akcentuje, że producenci cały czas modyfikują skład chemiczny dopalaczy. Często mieszanki te okazują się śmiertelne dla organizmu. „Zwracajmy uwagę na zachowanie naszych najbliższych, na środowisko, w jakim przebywają. Wystarczy naprawdę chwila, by doszło do tragedii, ale wystarczy jedna decyzja, by zapobiec, pomóc, uratować. Apelujemy o przekazywanie wszelkich informacji o dopalaczach do najbliższej jednostki policji” - napisano w ostrzeżeniu.

 

W ub. roku Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach odnotowała w całym regionie 602 przypadki zatruć dopalaczami; trzy osoby zmarły. Do 18 czerwca br. stwierdzono 631 podejrzeń zatruć dopalaczami (w 105 przypadkach u kobiet); hospitalizacji wymagało 515 osób, zmarły trzy osoby.

 

(PAP)