Grecja: parlament uchwalił reformy oszczędnościowe

Grecja: parlament uchwalił reformy oszczędnościowe
EPA/FOTIS PLEGAS G.

Według wstępnych wyników 229 deputowanych (na ogólną liczbę 300) poparło reformy, 64 było przeciwko (w tym niektórzy z rządzącej partii Syria) a 6 wstrzymało się od głosu. Wśród głosujących przeciwko reformom, lub wstrzymujących się od głosu, było 38 członków rządzącej lewicowej partii Syriza.

 

Głosowanie poprzedziła burzliwa debata, podczas której kilkudziesięciu deputowanych Syrizy zapowiedziało, że - mimo apelu premiera Aleksisa Ciprasa - nie poprze ustawy.

 

Cipras powtórzył podczas debaty, że nie ma alternatywy dla reform, chociaż ona sam się z nimi nie zgadza. "Nie wierzymy w nie, ale jesteśmy zmuszeni je uchwalić" - powiedział premier. Dodał jednak, że nie uchyli się od ciążącej na nim odpowiedzialności i będzie dokładał starań aby zrealizować program reform gospodarczych, politycznych i socjalnych oraz będzie walczył z korupcją.

 

Cipras podkreślił, że ustawa oszczędnościowa będąca konsekwencją porozumienia zawartego na ostatnim szczycie eurogrupy jest najlepszą, jaką mógł uzyskać aby zapobiec katastrofie, jaką byłoby wyjście Grecji ze strefy euro.

 

Wśród głosujących przeciwko reformom był m. in. były minister finansów Janis Warufakis, minister energetyki Panajotis Lafazanis i przewodnicząca (spiker) parlamentu Zoi Konstantopulu (wszyscy są członkami Syrizy). Byli oni przeciwni zwłaszcza podwyżce podatku VAT i reformie emerytur.

 

Lafazanis oświadczył, że jeśli premier zażąda jego dymisji odda się do jego dyspozycji. Wypowiedział się równocześnie przeciwko przedterminowym wyborom.

 

Przeciwnicy ustawy argumentowali, że Grecji nie stać na kolejne cięcia oszczędnościowe po 6 latach recesji, która doprowadziła do znacznego wzrostu ubóstwa i bezrobocia oraz zlikwidowała prawie 25 proc. gospodarki kraju.

 

Ustawę wprowadzającą m. in. znaczne podwyżki podatków, drastyczne cięcia wydatków i reformę systemu emerytalnego uchwalono dzięki poparciu trzech proeuropejskich partii opozycyjnych. W ten sposób otwarto drogę do rozpoczęcia rozmów z kredytodawcami o trzecim programie pomocowym dla Grecji na łączą sumę ok. 86 mld euro.

 

Obserwatorzy podkreślają jednak, że równocześnie przyszłość lewicowego rządu Ciprasa została postawiona pod znakiem zapytania wobec otwartego rozłamu w szeregach rządzącej Syrizy.

 

(PAP)