Ewakuacja stacji kosmicznej. Kosmonauci musieli uciekać przed resztkami rosyjskiej satelity

Dwóch Rosjan i Amerykanin przesiedli się do rosyjskiego statku Sojuz. Prawie godzinę siedzieli w hermetycznej kapsule przycumowanej do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. NASA dopiero półtorej godziny przed spodziewanym zderzeniem zorientowała się w powadze sytuacji. Tym razem kosmiczne śmieci przeleciały w odległości dwóch kilometrów od załogi. Nawet najdrobniejsze odłamki mogły doprowadzić do katastrofalnych skutków. Szczątki pędzą z niewyobrażalną prędkością i są zdolne przeszyć stację na wylot.