Portugalia: wielka amnestia dla dłużników

Portugalia: wielka amnestia dla dłużników

Znacząca redukcja dłużników była warunkiem zawarcia umowy kredytowej z 2011 roku, na mocy której Lizbona otrzymała od UE i MFW 78 mld euro pożyczki. Instytucje międzynarodowe wymogły na Portugalii skrócenie o 80 tys. listy podmiotów oczekujących na procesy, na której - według ówczesnych szacunków - było 1,2 mln dłużników.

 

“Rząd Passosa Coelho okazał się bardzo pilny w wypełnianiu tego, jednego z licznych, warunków umowy kredytowej. Zrobił to ze znaczną nadwyżką, gdyż amnestią zostało objętych ponad 300 tys. spraw sądowych przeciwko dłużnikom” - poinformował szef portugalskiej Rady Komorniczej (CS) Joao Resende.

 

Według szacunków CS większość umarzanych od 2012 roku procesów dotyczyło spraw dłużników nieposiadających dóbr, które można byłoby objąć egzekucją komorniczą. "Były to zarówno firmy, jak i osoby prywatne, które nie miały żadnych wpływów, a często nawet konta bankowego” - ujawnił Resende.

 

Tymczasem przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Sądowych (SFJ) Fernando Jorge Fernandes uważa, że masowa amnestia została przygotowana w pośpiechu, a jej celem było pokazanie instytucjom międzynarodowym, że rząd w Lizbonie sumiennie realizuje porozumienia i walczy z kryzysem.

 

“Trudno nie odnieść wrażenia, że rząd poszedł na łatwiznę obejmując amnestią tak dużą liczbę firm i osób prywatnych. Urzędnicy ministerstwa sprawiedliwości skreślili z listy nazwiska dłużników, przy których figurowała informacja o tym, że nie posiadają dóbr, które można byłoby przejąć. Dotyczyło to spraw sprzed 2008 roku, gdyż takie właśnie zostały objęte amnestią. Jednocześnie nie sprawdzono, czy obecnie podmioty te są wypłacalne, a z pewnością wiele z nich ma już dziś dochody” - powiedział PAP Fernandes.

 

Szef SFJ zaznaczył, że zwolnienie ponad 300 tys. dłużników z potencjalnej egzekucji komorniczej nie pomogło usprawnić pracy urzędników administracji sądowej w Portugalii. “Pomimo amnestii nadal na rozpoczęcie procesu oczekują w portugalskich sądach setki tysięcy spraw. W samej tylko Lizbonie jest ich w tej chwili około 500 tysięcy, tymczasem stołeczni urzędnicy mogą zajmować się obecnie zaledwie 40 tysiącami przypadków związanych z zaległymi zobowiązaniami” - dodał Fernandes.

 

Według przewodniczącego SFJ, aby móc szybko uporać się z nadmiarem oczekujących spraw dłużników niezbędne jest natychmiastowe zwiększenie liczby personelu administracji sądowej w całym kraju.

Z Lizbony Marcin Zatyka (PAP)