Depardieu przyjacielem Łukaszenki - Białoruś jak Szwajcaria

Depardieu przyjacielem Łukaszenki - Białoruś jak Szwajcaria
PAP/EPA

„Są na świecie ludzie, którzy stworzyli negatywny szablon na temat Białorusi. Oczywiście, każde państwo ma swoje problemy. Ale widzę tu fermy, zasiane pola, łąki i lasy. Wszystko to przypomina mi maleńką Szwajcarię. To bardzo przyjemne” – oznajmił Depardieu podczas wizyty w gospodarstwie rolnym „Oziernickij-Agro” niedaleko Mińska.

 

Według aktora wszystko to świadczy o tym, że na Białorusi przywiązuje się dużą wagę do rolnictwa. W odwiedzanym gospodarstwie rolnym z uznaniem wypowiedział się o organizacji produkcji pod względem technologicznym. „Powiedział, że coś podobnego widział w niewielu krajach” – podkreśla BiełTA.

 

Depardieu pochwalił też porządek i czystość. „Widzę, że ludzie są tu szczęśliwi i w tym kraju powinno się przyjemnie żyć” – dodał. „Jestem tu dziś szczęśliwy, lubię białoruską przyrodę, piękne pejzaże i kobiety” – uzupełnił.

 

Aktor odwiedził później oficjalną rezydencję Łukaszenki w Gródku Ostroszyckim pod Mińskiem, po której został oprowadzony przez szefa państwa. Łukaszenka - jak informuje BiełTA - pokazał mu kilka egzemplarzy białoruskiego sprzętu rolnego i nauczył kosić ręcznie.

Łukaszenka i Depardieu rozmawiali o "wsparciu rolnictwa we współczesnym świecie, rozwoju technologii służących wytwarzaniu ekologicznie czystych artykułów spożywczych. Został także poruszony temat ewentualnych przyszłych projektów współpracy Białorusi i Francji w dziedzinie kultury i sztuki" - podała służba prasowa Łukaszenki.

 

66-letni Depardieu przyjechał na Białoruś z producentem swojego przyszłego filmu o roboczym tytule „Normandia-Niemen”. Projekt z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej jest wspólnym przedsięwzięciem francusko-rosyjsko-białoruskim.

Według agencji BiełTA aktor, który od dawna zajmuje się branżą restauracyjną i rolną, przybył na Białoruś nie tylko ze względów twórczych. „Dowiedziawszy się, że rolnictwo jest jednym z priorytetów kraju, aktor sam poprosił, by pokazać mu Białoruś” – podkreśla BiełTA.

 

Niezależne media białoruskie podkreślają przy okazji wizyty Depardieu, że Ukraina wpisała go na czarną listę działaczy kultury i sztuki z powodu jego powiązań z władzami rosyjskimi.

 

Podczas festiwalu filmowego na Łotwie w sierpniu 2014 roku aktor powiedział: "Kocham Rosję i Ukrainę, która jest częścią Rosji". Podczas ostatniego festiwalu w Cannes wyznał zaś, że, bywając w Rosji, często widuje się z Władimirem Putinem i "bardzo go lubi".

 

Depardieu opuścił Francję, by nie płacić 75-procentowego podatku dla bardzo zamożnych. Putin, który nazywa go swoim przyjacielem, na początku stycznia 2013 roku wydał dekret nadający aktorowi rosyjskie obywatelstwo.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska (PAP)