Gerard Depardieu na żniwach z Aleksandrem Łukaszenką. "Białoruś jest jak Szwajcaria"

Kiedyś wychwalał pod niebiosa rosyjski styl życia, teraz uczy się kosić trawę pod okiem samego prezydenta Białorusi. Francuski aktor Gerard Depardieu wyznał, że Białoruś przypomina mu maleńką Szwajcarię. "Są na świecie ludzie, którzy stworzyli negatywny szablon Białorusi. Oczywiście, każde państwo ma swoje problemy. Ale widzę tu fermy, zasiane pola, łąki i lasy." chwalił gospodarzy francuski aktor.

 

66-letni Depardieu przyjechał na Białoruś z producentem swojego nowego filmu, który powstaje z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. To wspólna francusko- rosyjsko -białoruski produkcja. Depardieu opuścił Francję, żeby nie płacić 75-procentowego podatku dla najbogatszych. Putin, który nazywa go swoim przyjacielem, wydał dekret nadający aktorowi rosyjskie obywatelstwo.