Rzeź waleni na Wyspach Owczych

Nieludzkie okrucieństwo - mówią aktywiści. Kilkusetletnia tradycja - odpierają zarzuty myśliwi z Wysp Owczych.

 

Ci drudzy największych połowów waleni dokonują latem. Łodziami zapędzają zwierzęta do zatoki, gdzie w otwory oddechowe wbijają im tępe haki. Gdy ssaki są już wystarczająco blisko brzegu, kolejne osoby pomagają je wyciągnąć z wody. Następnie walenie zabija się specjalnymi nożami. Woda w zatoce czerwienieje od krwi. Sea Shepherd - organizacja broniąca praw zwierząt - szacuje, że co roku w ten sposób zabija się około tysiąca waleni.

 

Ostatnio mieszkańcy Wysp Owczych zarżnęli 250 waleni. Policja zatrzymała aktywistów, którzy próbowali protestować. Według tamtejszego prawa, za utrudnianie polowań mogą grozić nawet dwa lata więzienia.