Młodzież Wszechpolska mówi "nie". Manifestacja antyimigracyjna

Do Polski w ciągu następnych dwóch lat ma trafić około dwóch tysięcy uchodźców, głównie z Syrii oraz Erytrei. Według zapewnień premier Ewy Kopacz, będą to ludzie, którzy uciekają ze swoich krajów nie za pracą, ale żeby przeżyć. Zapowiedzi wzbudziły zaniepokojenie między innymi Młodzieży Wszechpolskiej, która postanowiła zaprotestować.
 
Rząd zapewnia, że imigranci zostaną sprawdzeni przez polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo. Mają zostać objęci opieką medyczną i nauką języka polskiego. Według środowisk narodowych uchodźcy będą tylko brać, nie dając Polsce nic w zamian.
 
Przeciwnicy pomocy  argumentują też, że najpierw powinno się pomóc młodym Polakom, którzy wyjeżdżają za chlebem zagranicę. Poza tym na przyjazd do Polski wciąż czekają dziesiątki tysięcy repatriantów.
 
Niezależnie jednak od krytycznych głosów, nic nie wskazuje na to, żeby Polska zrezygnowała z przyjęcia uchodźców. Tym bardziej, że wynika to z zaleceń Rady Europejskiej.