To dopiero lądowanie! Pilotowi gratulujemy stalowych nerwów i umiejętności

Mimo wyjątkowo dramatycznie wyglądającego podejścia pilotowi ostateczniu udało się posadzić maszynę na pasie startowym, a żadnemu z pasażerów nie stało się nic poważnego. I choć niektórzy narzekali na mdłości i nagły skok ciśnienia, pomoc medyczna, która natychmiast po wylądowaniu pojawiła się przy samolocie, nie była nikomu potrzebna. Pilot Boeinga 777 został za to okrzyknięty bohaterem, a film z lądowania w Amsterdamie obejrzało już w internecie ponad dwa i pół miliona osób.