Pielęgniarki chcą podwyżek. Na razie bez porozumienia

Po wyjściu ze spotkania Dargiewicz mówiła dziennikarzom, że resort podtrzymał swoją propozycję porozumienia, która zakłada, że od września część pielęgniarek miałaby otrzymać 300 zł brutto podwyżki - czyli ok. 174 zł "na rękę". "To jest nie do przyjęcia" - dodała.

 

Pielęgniarki i położne pozostały przy swoich postulatach - 1500 zł podwyżki dla każdej pielęgniarki.

 

Wcześniej szefowa OZZPiP mówiła, że propozycja resortu zdrowia dot. podwyżek dla pielęgniarek jest niesatysfakcjonująca i odbiega od wcześniejszych ustaleń. "Propozycja ministerstwa zdrowia nie spowoduje, że w Polsce będzie więcej pielęgniarek i że do tego zawodu będą przychodzić osoby młode" - powiedziała.

 

Pytana o to, czy w razie braku porozumienia z MZ planowane są akcje protestacyjne, Dargiewicz przypomniała, że zakładowe organizacje związkowe OZZPiP są w sporach zbiorowych z pracodawcami, co daje możliwość prowadzenia akcji protestacyjnych i strajkowych. Według wcześniejszych zapowiedzi związku, we wrześniu miałby zostać przeprowadzony strajk generalny pielęgniarek i położnych.

 

We wtorek na stronach Rządowego centrum Legislacji został opublikowany projekt rozporządzenia dotyczący podwyżek dla tej grupy. Zawarto w nim przejściowy mechanizm uzyskiwania środków finansowych na usługi pielęgniarek i położnych. Ma on obowiązywać od 1 września 2015 r. do 30 czerwca 2016 r. Średni wzrost wynagrodzenia pielęgniarek i położnych miałby wynieść 300 zł w przeliczeniu na etat.

 

Dodatkowe środki na podwyżki otrzymywałyby placówki medyczne, które mają umowę o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej - z wyłączeniem umowy na podstawową opiekę zdrowotną oraz wysokospecjalistyczne leczenie szpitalne. Pracodawca otrzymałby je po uprzednim przekazaniu do Narodowego Funduszu Zdrowia porozumienia z pielęgniarkami, w którym by uzgodniono sposób podziału tych środków.

 

W projekcie zapisano, że wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych po 1 lipca 2016 r. miałby być ustalony na podstawie współczynnika określanego przez prezesa NFZ; miałby on uwzględniać kwoty przekazane na wzrost wynagrodzeń w okresie przejściowym. Środki na podwyżki byłyby zapisane w planie finansowym NFZ.

 

Rozmowy pielęgniarek z kierownictwem MZ oraz przedstawicielami NFZ, i Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji toczą się od kilku miesięcy. Resort zdrowia zapowiadał, że chciałby dojść do porozumienia z pielęgniarkami do końca lipca. OZZPiP zapowiedział, że jeśli ministerstwo nie wprowadzi konkretnych zmian w przepisach, od września będą ogłaszane akcje strajkowe.

 

Pod koniec kwietnia w różnych miastach pielęgniarki zorganizowały akcje protestacyjne, w maju w niektórych placówkach odbył się strajk ostrzegawczy - pielęgniarki na dwie godziny odeszły od łóżek pacjentów, w części organizowano protesty w innej formie.

 

Pielęgniarki, mówiąc o swojej trudnej sytuacji, przywołują statystyki, z których wynika, że w Polsce przypada średnio 5,2 pielęgniarki na 1000 mieszkańców, podczas gdy np. w Szwajcarii - 16, w Dani - 15, a w Czechach i Słowenii - 8. Zdecydowana większość pielęgniarek jest pomiędzy 41. a 65. rokiem życia. Średnia wieku w tej grupie zawodowej to obecnie 48 lat. Zdaniem NRPiP już za niespełna pięć lat Polacy mogą zostać pozbawieni profesjonalnej opieki pielęgniarskiej i położniczej.

 

Resort zdrowia wskazywał z kolei, że w kraju zatrudnionych jest ponad 245 tys. pielęgniarek i położnych i liczba ta praktycznie nie zmienia się od 2007 r. Według danych MZ średnie wynagrodzenie brutto pielęgniarki i położnej specjalistki w pierwszym miejscu pracy w 2014 r. wyniosło 3696 zł, starszej pielęgniarki i położnej - 3314 zł, a pozostałych pielęgniarek i położnych, które wchodzą do zawodu - 2971 zł.

 

(PAP)