Kopacz weszła w buty Komorowskiego i zalicza wpadkę za wpadką

Wyjazdowe posiedzenia rządu miały uratować Platformę Obywatelską, ale może ją pogrążyć. Meble, przy których pracowali ministrowie we Wrocławiu zostały bowiem przywiezione tirem z Warszawy. - To jest rzecz która może być uzasadniona. Jeśli na przykład organizator miejsca nie jest w stanie zabezpieczyć odpowiedniego zaplecza - Michał Szczerba z PO.
 
Trudno jednak sobie wyobrazić, żeby w Urzędzie Wojewódzkim brakowało biurek i krzeseł dlatego opozycja puka się w głowę. - W przypadku premier Kopacz wszystko jest na pokaz. Tam nie ma rzetelności, nie ma bardzo wymaganego przez obywateli gospodarnego wydawania pieniędzy - powiedział Mariusz Błaszczak z PiS. - Ci ministrowie się tak przykleili do tych krzeseł, że muszą siedzieć tylko i wyłącznie na tych z Warszawy. To pokazuje już naprawdę festiwal obłudy, tego wszystkiego - powiedział Dariusz Joński z SLD.
 
Opozycja sugeruje, żeby dla własnego dobra premier Ewa Kopacz zakończyła objazd kraju. Wtedy wpadek będzie mniej. - Do niedawna myślałem, że Bronisława Komorowskiego nie da się pokonać, ale widać, że pani premier Ewa Kopacz całkiem nieźle sobie radzi w tej konkurencji - powiedział Patryk Jaki z Solidarnej Polski.
 
W porównaniu z kampanią odchodzącego prezydenta zmieniło się tylko miejsce dialogu ze społeczeństwem.  Bronisław Komorowski musiał przekrzykiwać się z przeciwnikami na otwartych spotkaniach. Premier Ewa Kopacz częściej pojawia się w zamkniętych przestrzeniach, ale to nie zagłusza jej przeciwników. - Jeżeli ktoś nie ma siły dyskutować na argumenty, wynajmuje jednego idiotę z tubą, który krzyczy. To jest najprostsze oczywiście, bo zawsze kretyn się znajdzie, który będzie krzyczał - mówił Sławomir Neumann z PO.
 
Takie wypowiedzi na temat przeciwników kłócą się ze sloganem reklamowym pani premier, który wisi w tysiącach miejsc w całej Polsce, podobnie, jak kilka miesięcy temu billboardy Komorowskiego. Zasadnicza różnica między kampaniami Bronisława Komorowskiego i Ewy Kopacz jest jedna. Pani premier w przeciwieństwie do prezydenta nie korzysta z suflerki. A czasami trudno tego nie zauważyć.