Palikot: Złożę mandat poselski na rzecz lidera Wolnych Konopi

Palikot podkreślił, że rodzice Dołeckiego przebywają obecnie w więzieniu za sprowadzenie do Polski litra oleju konopnego, używanego do leczenia ciężko chorych osób.

 

Według lidera TR, "prokuratura i sąd w sposób skandaliczny zachowały się" wobec rodziców Andrzeja Dołeckiego. Jak zauważył, w tym samym czasie "człowiek o pseudonimie Mocarz, który doprowadził do śmierci dwudziestu i zatrucia kilkuset osób wyszedł za kaucją 10 tys. zł."

 

"Rodzice Andrzeja Dołeckiego mogą dostać 12 lat więzienia, siedzą w areszcie kolejny tydzień, a prokuratura nie przyjmuje zaproponowanej przez nas kaucji ani mojego poręczenia, ani innych rozwiązań" - podkreślił Palikot.

Szef TR, jak mówił, chce swoim gestem nagłośnić sprawę i ułatwić walkę Dołeckiego o wypuszczenie rodziców i legalizację marihuany medycznej.

 

W obecnej kadencji planowane są jeszcze trzy posiedzenia Sejmu. Zgodnie z kodeksem wyborczym w przypadku rezygnacji posła z zasiadania w Sejmie jego mandat obejmuje kolejna osoba z tej samej listy, która uzyskała największą liczbę głosów.

 

Palikot zapowiedział, że niezależnie od rezygnacji z zasiadania w Sejmie, ma zamiar startować w najbliższych wyborach.

 

"Zakładam, że dojdzie do Zjednoczonej Lewicy, chociaż wciąż oceniam szanse na to 50 na 50" - dodał. Według Palikota w weekend planowane są rozmowy bilateralne z SLD, aby ustalić miejsca na listach i konstrukcję umowy koalicyjnej.

 

"Jeśli się okaże, że rozmowy są niemożliwe do zakończenia i nie ma porozumienia, jesteśmy przygotowani, aby - także w Łodzi - Twój Ruch wystartował samodzielnie. Za tydzień jest rada krajowa TR, która podejmie ostateczne decyzje" - zaznaczył.

 

Palikot odwiedził w piątek Łódź w ramach prowadzonej w całym kraju akcji Twojego Ruchu "Nie dla JOW". "Podajemy przykłady z Polski i całego świata pokazujące, że jednomandatowe okręgi wyborcze to nie żadna zmiana, ale umocnienie istniejącego systemu" - podkreślił. Jak dodał, dowodem na to są wybory do Senatu obecnej kadencji, gdzie na ok. stu senatorów ponad 90 jest z PO i PiS.

 

Lider TR zapowiedział, że od przyszłego poniedziałku ugrupowanie rozpocznie zbieranie podpisów pod petycją obywatelską, która zawierać będzie cztery postulaty: wprowadzenie limitu dwóch kadencji w parlamencie, okrągłych kart do głosowania - które zdaniem Palikota wyeliminują ustawianie przez zarządy partii preferowanych kandydatów - a także dopasowanie liczby posłów do frekwencji wyborczej oraz likwidację Senatu.

 

(PAP)