Tour de Pologne: Kwiatkowski uskrzydlony, ale pod presją

Tour de Pologne: Kwiatkowski uskrzydlony, ale pod presją
PAP/Bartłomiej Zborowski

Kolarz ekipy Etixx-Quick Step nie jest pewny swojej formy, która podczas Tour de France nie była najwyższa. Wycofał się z rywalizacji we Francji na 17. etapie do Pra Loup w Alpach.

 

"To dla mnie nowość startować w Tour de Pologne bezpośrednio po Tour de France. Nie jestem jednak pewny tego, co zaprezentuję. Mam nadzieję, że zrobiłem wszystko, aby być gotowym do walki" - powiedział Kwiatkowski na konferencji prasowej w Warszawie.

 

Jak się czuł po Tour de France? "Generalnie nie czułem się najgorzej, podobnie jak po dwóch poprzednich edycjach. Udało mi się wykonać kilka solidnych treningów, zregenerować siły. Forma nie jest tak tragiczna jak przed samym Tour de France i podczas mistrzostw Polski w Sobótce. Wydaje mi się, że teraz może być tylko lepiej" - odpowiedział.

 

W Tour de Pologne Kwiatkowski planuje przejechać spokojnie cztery pierwsze sprinterskie odcinki, aby zaoszczędzić jak najwięcej sił na decydującą fazę wyścigu.

 

"Mamy tutaj najlepszych sprinterów z kolarskiego świata. Jest Marcel Kittel. Jego drużyna Giant będzie chciała kontrolować pierwsze etapy, aby on wygrywał na finiszach. Myślę, że kolarze celujący w klasyfikację generalną nie będą chcieli się wychylać i oszczędzać siły na góry. Na trasie są wprawdzie do wzięcia bonifikaty sekundowe, mogące mieć znaczenie na zakończenie wyścigu, ale nie będzie łatwo je zdobyć. Ja prawdopodobnie będę chciał zaoszczędzić jak najwięcej sił na etapy do Zakopanego i wokół Bukowiny Tatrzańskiej, a także na kończącą wyścig jazdę indywidualną na czas w Krakowie" - oświadczył.

Podobnie jak większość kolarzy, Kwiatkowski uważa, że najtrudniejszym, królewskim etapem będzie szósty - wokół Bukowiny Tatrzańskiej. Wyścig - jego zdaniem - rozstrzygnie się na trzech ostatnich odcinkach.

 

"Etap do Bukowiny jest najtrudniejszy i może okazać się decydujący. Nie znam etapu do Zakopanego. To nowa trasa, ale są na nim bardzo ciężkie podjazdy do Zębu i na Gubałówkę. Na koniec wyścigu jest 25 kilometrów czasówki i mogą one przewrócić klasyfikację generalną do góry nogami. Te trzy dni rozstrzygną, kto wygra. Nie będzie można sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji czy kryzys" - ocenił.

 

Dla Kwiatkowskiego stawianie go w roli faworyta nie jest pierwszyzną. "Od początku roku, gdy ścigam się w koszulce mistrza świata, wszędzie wrzucają mnie do worka z faworytami. Łatwo powiedzieć, że jestem faworytem Tour de Pologne, trudniej to zrealizować. Dla mnie będzie to siedem dni pełnego skupienia i mocnej walki" - zadeklarował.

 

Kwiatkowski szybko uciął temat ewentualnego przejścia z belgijskiej grupy Etixx-Quick Step do brytyjskiego Sky, o którym mówi się nieoficjalnie od dłuższego czasu. Okienko transferowe zostało otwarte 1 sierpnia.

 

"Wyścig to nie jest najlepsze miejsce do negocjacji kontraktów. Po Tour de Pologne będę miał trzy tygodnie wolnego, bo najprawdopodobniej wznowię ściganie 5 września w klasyku w Brukseli. Do tego czasu, mam nadzieję, zapadną jakieś decyzje" - oświadczył.

 

Kwiatkowski po raz drugi wystartuje w Tour de Pologne. W swoim debiucie w 2012 roku zajął w klasyfikacji generalnej drugie miejsce, przegrywając z Włochem Moreno Moserem o pięć sekund.

 

72. Tour de Pologne rozpocznie się w niedzielę etapem ze startem i metą w Warszawie. Rywalizacja zakończy się 8 sierpnia w Krakowie.

 

(PAP)