Tour de Pologne – Matteo Pelucchi wygrał drugi etap

Tour de Pologne – Matteo Pelucchi wygrał drugi etap
PAP/Andrzej Grygiel

W poniedziałek kolarze pokonywali kolejny płaski i niezbyt długi etap (146 km) przy pięknej, słonecznej pogodzie. Niemal natychmiast po starcie w Częstochowie zaatakowało pięciu zawodników: najpierw Kamil Gradek z reprezentacji Polski, a chwilę później jadący w koszulce najlepszego „górala” Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice) oraz Niemiec Marcus Burghardt (BMC), Holender Martijn Keizer (LottoNL) i Belg Sander Armee (Lotto Soudal).

 

Już na siódmym kilometrze pod zamkiem w Olsztynie wyprzedzali peleton o 1.20, a wkrótce ich przewaga sięgnęła prawie trzech minut, ale potem zaczęła systematycznie spadać. Gradek zdążył jeszcze wygrać lotną premię w Siewierzu, Kurek – obie górskie, umacniając się na prowadzeniu w tej klasyfikacji, a Keizer – lotną w Dąbrowie Górniczej.

 

Siła uciekających zmniejszyła się, gdy z kontynuowania ucieczki zrezygnował Burghardt. Czterech pozostałych miało przed sobą 50 km, zapas 1.25 i niewielkie szanse na powodzenie akcji. Ostatecznie peleton doścignął ich 19 km przed metą.

 

W końcówce etapu swoje „pociągi” na czele głównej grupy ustawili zawodnicy grup Astana i Katiusza, a potem Treka, rozprowadzając swoich sprinterów. Nie widać było długo kolarzy Gianta, którzy mieli pomagać na finiszu Kittelowi. Niemiec, trochę zamknięty przez rywali, cudem uniknął wielkiej kraksy na ostatnich metrach, która skosiła kilkunastu zawodników. Przed kłębowiskiem splątanych rowerów zatrzymali się pozostali. Mistrz świata Michał Kwiatkowski dojechał do mety po paru minutach razem z resztą peletonu.

 

Do wypadku doszło już w strefie ochronnej i w związku z tym różnice czasowe nie będą naliczane.

 

W klasyfikacji generalnej Kittel wyprzedza o 12 sekund dwóch Włochów – Nicolo Bonifazio (Lampre) oraz Nizzolo. Najlepszy z Polaków, Kwiatkowski, ze stratą 16 sekund zajmuje miejsce na początku drugiej dziesiątki.

 

Kittel nie może być jednak usatysfakcjonowany żółtą koszulką. Spodziewano się, że kolarz z Arnstadt, po sukcesie w Warszawie, wygra także drugi etap w Dąbrowie Górniczej. Tak właśnie było w 2011 roku, kiedy to triumfował na początku wyścigu... w stolicy oraz w Dąbrowie Górniczej.

 

We wtorek odbędzie się trzeci etap, również płaski, z Zawiercia do Katowic (166 km).

 

(PAP)