Most pontonowy połączy Polskę i Ukrainę

Wystarczy paszport i kilkadziesiąt kroków. Tak wyglądają odwiedziny u sąsiadów zza Bugu. To jedyne tego typu przejście graniczne z Ukrainą. Most pontonowy postawiło polskie wojsko z okazji dni dobrosąsiedzkich. Ale chodzi też o coś jeszcze. Ceny pewnych towarów, po które w latach dziewięćdziesiątych polacy masowo jeździli do Czech. Teraz to Ukraina jest tytoniowym i alkoholowym eldorado. 
 
Na granicy obowiązują precyzyjne przepisy. Przez przejście można przenieść dwie paczki papierosów i jedną butelkę alkoholu. Ale mimo wyraźnych ostrzeżeń wiele osób próbuje przemycać używki. Celnicy podczas kontroli łapią wielu"turystów", którzy próbują przemycić wagony papierosów.
 
Oprócz mieszkańców pobliskich miejscowości na granicę przyjeżdżają też turyści, którzy chcą zobaczyć kawałek Ukrainy. Niestety - wola podziwiać ja z polskiego brzegu Bugu. 
 
I to, jak mówią ukraińscy pogranicznicy widać w statystykach, bo w ubiegłych latach Polacy dużo chętniej przekraczali granicę. Wojna nie tylko zmieniła samą Ukrainę, ale też wyobrażenie o niej wśród najbliższych sąsiadów.