Turcja: kolejne ofiary walki z kurdyjskimi bojownikami. Tym razem po stronie rządowej

Turcja: kolejne ofiary walki z kurdyjskimi bojownikami. Tym razem po stronie rządowej
PAP/EPA

Służby bezpieczeństwa poinformowały, że w wyniku kurdyjskiego ostrzału wojskowej maszyny, która właśnie startowała, w prowincji Sirnak rannych zostało ponadto co najmniej siedmiu żołnierzy. Prowincja Sirnak leży na granicy Turcji z Irakiem i Syrią.

 

W tej samej prowincji, w mieście Silopi, w poniedziałek doszło także do ataku na tureckich policjantów. W eksplozji ładunku wybuchowego podłożonego przy drodze zginęło czterech funkcjonariuszy, a jeden został ciężko ranny. Atak przypisywany jest kurdyjskim rebeliantom - poinformowały lokalne tureckie media.

 

W nocy z niedzieli na poniedziałek na przedmieściu Stambułu doszło do zamachu bombowego przy posterunku policji. Rannych zostało 10 osób - trzech policjantów i siedmiu cywilów. Media informowały, że w strzelaninie, która wywiązała się później, śmierć poniosło dwóch uzbrojonych napastników i policjant.

 

Przemoc między bojownikami Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) a tureckimi siłami bezpieczeństwa nasiliła się po lipcowym zamachu samobójczym w mieście Suruc przy granicy z Syrią, w którym zginęły 32 osoby - prokurdyjscy działacze. Zamach przypisano dżihadystycznemu Państwu Islamskiemu (IS)

Ankara rozpoczęła następnie naloty na pozycje IS w Syrii, otwierając jednocześnie drugi front przeciwko PKK. Kurdowie oskarżali tureckie siły o sprzyjanie dżihadystom.

 

AFP zwraca uwagę, że od tego czasu kilkadziesiąt ataków z powietrza było wymierzonych w kurdyjskich bojowników, podczas gdy tylko trzy do tej pory potwierdzono jako skierowane przeciwko IS. (PAP)