System rakietowy BUK na miejscu zestrzelenia malezyjskiego boeinga

Władze holenderskie, które badają zestrzelenie w 2014 roku na wschodzie Ukrainy Boeinga 777 linii Malaysia Airlines, oświadczyły we wtorek, że pewne szczątki znalezione w pobliżu miejsca katastrofy prawdopodobnie należą do rosyjskiego systemu rakietowego Buk.


We wspólnym oświadczeniu zespołu śledczego i urzędu ds. bezpieczeństwa (OVV) poinformowano, że śledczy znaleźli podczas ostatniej swojej misji w Donbasie i zabezpieczyli jako dowód w sprawie szczątki, które najprawdopodobniej są elementami systemu przeciwlotniczego Buk, produkowanego przez Rosję. Elementy te są obecnie w posiadaniu władz Holandii.

 

Zapytany przez AFP rzecznik holenderskiej prokuratury, czy fragmenty zostały odnalezione bezpośrednio na miejscu katastrofy Wim de Bruin zaznaczył, że nie może określić tego dokładniej niż mówiąc o "wschodzie Ukrainy".

 

Jak napisano w komunikacie, zabezpieczone fragmenty mogą pomóc w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy boeinga. Śledczy badają m.in. pochodzenie tych części, a także zwrócą się z prośbą do międzynarodowych ekspertów z dziedziny broni i medycyny sądowej o pomoc w analizie materiały dowodowego. "W chwili obecnej nie można zdecydowanie stwierdzić, że istnieje związek między znalezionymi fragmentami, a katastrofą lotu MH17" - napisano w oświadczeniu.

 

Zastępca przewodniczącego stowarzyszenia rodzin ofiar katastrofy samolotu Malaysia Airlines na wschodzie Ukrainy Dennis Schouten powiedział AFP, że najnowsze informacje holenderskich śledczych są "zgodne z oczekiwaniami". "To już od pewnego czasu był jeden z najbardziej prawdopodobnych scenariuszy" - oświadczył Schouten odnosząc się do teorii zestrzelenie Boeinga 777 nad wschodnią Ukrainą pociskiem rakietowym ziemia-powietrze systemu Buk.

 

Holenderscy śledczy prowadzą śledztwo kryminalne w sprawie katastrofy, natomiast OVV bada przyczyny tragedii lotu MH17. Jednak obie grupy wymieniają się materiałami i czasami współpracują - czytamy w komunikacie. Ostatnie fragmenty samolotu i ciała ofiar zostały zabrane z miejsca katastrofy w kwietniu. Do tej pory nie zidentyfikowano dwóch ciał znalezionych w Donbasie.

Eksperci badający przyczyny katastrofy wrócili na Ukrainę w czerwcu, aby pobrać próbki ziemi z miejsca, w którym rozbił się samolot linii Malaysia Airlines.

 

W katastrofie samolotu, który 17 lipca 2014 roku wykonywał lot MH17 z Amsterdamu do Kuala Lumpur, zginęło 298 osób, w tym 193 obywateli Holandii. Zachód i Ukraina uważają, że Boeing 777 linii Malaysia Airlines został najprawdopodobniej zestrzelony rakietą ziemia-powietrze odpaloną z terenów opanowanych przez prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy.

 

W zeszłym roku holenderscy śledczy we wstępnym raporcie napisali, że prawdopodobnie w samolot uderzyły "obiekty" poruszające się z dużą prędkością. Pokrywało się to z podejrzeniami, że samolot został trafiony odłamkami rakietowego pocisku ziemia-powietrze. Pocisk taki wybucha, kiedy znajdzie się w pobliżu celu. (PAP)