Fiasko rozmów koalicyjnych w Turcji

Fiasko rozmów koalicyjnych w Turcji
PAP/EPA

"Rezultat jest negatywny" - oświadczył ów przedstawiciel CHP, nie podając szczegółów, po półtoragodzinnym spotkaniu premiera Ahmeta Davutoglu z szefem CHP Kemalem Kilicdaroglu. Reuters zwraca uwagę, że może to oznaczać rozpisanie w Turcji nowych wyborów.

 

Mająca islamistyczne korzenie AKP nie zdołała zdobyć większości parlamentarnej w wyborach 7 czerwca i po raz pierwszy od dojścia do władzy w 2002 roku nie może rządzić samodzielnie. Davutoglu ma czas do 23 sierpnia na znalezienie partnera koalicyjnego. Reuters pisze, że oczekuje się, iż Partia Sprawiedliwości i Rozwoju przystąpi teraz do rozmów z Nacjonalistyczną Partią Działania (MHP), która dała do zrozumienia, że mogłaby na krótką metę poprzeć mniejszościowy rząd AKP, jeśli docelowym rozwiązaniem będą nowe wybory.

 

Prezydent Recep Tayyip Erdogan, współzałożyciel AKP, jest uważany za zwolennika przyspieszonych wyborów, w których jego partia mogłaby odzyskać większość absolutną. Reuters pisał w środę, że w szeregach AKP rosną nadzieje na przedterminowe wybory w listopadzie i że kierownictwo tej partii, pokrzepione najnowszymi sondażami, coraz chłodniej odnosi się do utworzenia rządu koalicyjnego.

 

W czwartek, po spotkaniu Davutoglu z Kilicdaroglu, jeden z przedstawicieli AKP oświadczył, że wybory w listopadzie są bardzo prawdopodobne.(PAP)