Trwa rozruch największego bloku elektrowni w Bełchatowie

Trwa rozruch największego bloku elektrowni w Bełchatowie
PAP/Grzegorz Michałowski

Pierwsza informacja na temat włączenia - po trwającej kilka dni awarii - bloku bełchatowskiej elektrowni ukazała się w tzw. systemie REMIT udostępniającym wiadomości na temat nieplanowanych i planowanych ubytków mocy jednostek wytwórczych PGE. Stało się to niedługo po rozpaleniu bloku, przed osiągnięciem przez niego pełnej mocy.

 

Jak wyjaśniła we wcześniejszej rozmowie z PAP rzeczniczka PGE GiEK, zatrzymanie największego w kraju bloku wytwórczego, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, spowodowane było awarią techniczną i nie miało związku z sytuacją meteorologiczną.

 

W poniedziałek Polskie Sieci Energetyczne zdecydowały o ograniczeniach w dostawach prądu, ale nie dotyczyły indywidualnych odbiorców energii. Jak podał operator w komunikacie, głównym powodem były "ograniczenia zdolności wytwórczych elektrowni z uwagi na utrzymujące się ekstremalne trudności w chłodzeniu elektrowni z otwartym obiegiem chłodzenia, ubytki na pracujących blokach, awaryjne odstawienia i przekwalifikowania na postoje awaryjne". Według ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego decyzja o ograniczeniu w dostawach energii miała również związek z awarią w jednym z bloków elektrowni w Bełchatowie.

 

PSE zapewniła w środowym komunikacie, że od popołudnia tego dnia znikną ograniczenia w dostawach prądu; spółka przewiduje, że ograniczeń nie będzie do piątku.

 

(PAP)