Kuba i USA chcą dalszej normalizacji stosunków dyplomatycznych

Kerry, który wypowiadał się na wspólnej konferencji prasowej z szefem kubańskiej dyplomacji Bruno Rodriguezem, zapowiedział, że rozmowy amerykańsko-kubańskie w sprawie "pełnej normalizacji" stosunków rozpoczną się w połowie września.

 

"Rozpoczną się one niemal niezwłocznie, w pierwszym lub drugim tygodniu września, gdy amerykańska delegacja uda się do Hawany" - uściślił Kerry.

 

Sekretarz stanu USA ufa, że przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych, czy będzie to Demokrata, czy też Republikanin, nie odstąpi od nowej polityki USA wobec Kuby.

 

"Postanowiliśmy nie ograniczać się do rozmów o naszych stosunkach, lecz podjąć odpowiednie kroki, aby nasze stosunki dojrzały" - zapewnił Kerry.

 

Kuba i Stany Zjednoczone, jak poinformował Rodriguez na konferencji prasowej po rozmowach z Kerrym, porozumiały się także w sprawie powołania dwustronnej komisji, która ustali dalsze tematy rozmów po oficjalnym przywróceniu stosunków dyplomatycznych.

 

"W najbliższych tygodniach przedstawiciele obu rządów powinni dokonać pierwszej roboczej wymiany zdań w sprawie sposobu pracy tej komisji" - dodał szef kubańskiego MSZ.

 

Rodriguez przypomniał, że Stany Zjednoczone i Kuba mają różne podejście do takich tematów, jak suwerenność narodowa, demokracja, prawa człowieka, stosunki między państwami, prawo międzynarodowe, a także rozmaicie interpretują historię, w tym "dzieje drugiej połowy XX wieku".

 

"Jesteśmy gotowi rozmawiać na każdy z tych tematów, zgadzając się co do tego, że w kwestii (interpretowania) niektórych trudno nam będzie się zgodzić" - powiedział Rodriguez. Wymienił m.in. sprawę "gwarantowania niepodzielnych praw człowieka oraz wolności i praw obywatelskich, a także równych warunków życia dla każdego Kubańczyka i Kubanki".

 

Jako "sprawę zasadniczą" dla pełnej normalizacji stosunków między obu krajami szef dyplomacji kubańskiej wskazał zniesienie embarga gospodarczego wobec Kuby oraz "zwrot uzurpowanego terytorium naszego kraju - Guantanamo".

 

Kerry w rozmowie z dziennikarzami ocenił, że jest mało prawdopodobne, aby amerykański Kongres zniósł embargo nałożone na Kubę, chyba że komunistyczny rząd tego kraju zdecyduje się na poprawę sytuacji w zakresie praw człowieka.

 

"Nie ma żadnego sposobu, aby Kongres postanowił głosować za zniesieniem embarga, jeśli oni (rząd w Hawanie - PAP) nie zrobią kroku w kierunku respektowania kwestii sumienia" - zaznaczył Kerry. Jak dodał, Stany Zjednoczone są przekonane, że Kubańczykom żyłoby się najlepiej w kraju o prawdziwej demokracji, w którym ludzie mają swobodę wyboru swoich przywódców.

 

Kerry zapewnił, że USA będą nadal wzywać kubański rząd do wypełnienie zobowiązań wynikających z członkostwa w ONZ w zakresie przestrzegania praw człowieka.

 

Słowa amerykańskiego szefa dyplomacji spotkały się z ripostą Rodrigueza, który broniąc swój komunistyczny rządu skrytykował USA za łamanie praw człowieka na Guantanamo oraz wytknął liczne konflikty na tle rasowym oraz brutalność amerykańskiej policji.

 

Główna negocjator kubańskiego rządu Josefina Vidal w wywiadzie dla agencji Reuters powiedziała, że wewnętrzne sprawy jej kraju nigdy nie były przedmiotem negocjacji ze Stanami Zjednoczonymi. Jak podkreśliła, Kuba nie posunie się nawet o milimetr aby "udobruchać wrogów w USA".

 

(PAP)