Przemoc wśród uchodźców na greckiej wyspie Kos

Do wyjątkowo niebezpiecznej sytuacji doszło, gdy dojechał kolejny transport wody pitnej. Uchodźcy dosłownie rzucili się na samochód, w którym przewożone były butelki.

 

To nie jedyna taka sytuacja. Kilkudziesięciu imigrantów z Pakistanu, Afganistanu i Iranu pobiło się przed posterunkiem greckiej policji, gdzie wydawane są dokumenty pozwalające na wyjazd z wyspy.

 

W ruch poszły kamienie. Irańczycy twierdzą, że są traktowani gorzej, niż imigranci z innych państw.

 

Z panujących na Kos warunków są też niezadowoleni uchodźcy z Syrii. "Nie widzę, żebyśmy byli w Europie" - skarżył się jeden z nich. Dla niego Grecja jest jak kraj Trzeciego świata - bez toalet i wody.

 

Sytuacja na greckiej wyspie jest dramatyczna. Codziennie dopływa kilkadziesiąt, a nawet kilkuset nowych imigrantów.