Leczył dzieci marihuaną, grozi mu pięć lat więzienia

Zawiadomienie do prokuratury zostało złożone 7 sierpnia. Dyrekcja szpitala uważa, ze doktor Marek Bachański naraził swoich pacjentów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia a nawet życia. Teraz prokuratura sprawdza doniesienie.

 

Mimo, że władze szpitala zawiadomiły organy ścigania środkami zawierającymi marihuanę nadal leczonych jest siedmiu pacjentów z padaczką. Minister zdrowia profesor Marian Zembala nie chce podejmować pochopnych decyzji. I z doktorem Bachańskim chce rozmawiać.

 

Sprawa doktora Bachańskiego nabrała takiego rozgłosu, że dotarła do premier ewy Kopacz. Ktora sama jest lekarzem. Szefowa rządu nie ma w tej sprawie wątpliwości. Jest za dopuszczeniem każdego leku, który pomaga pacjentom. Nawet jeżeli zawiera marihuanę, czy morfinę.

 

Doktor Marek Bachański jest na urlopie do 27 sierpnia. Kilka dni temu napisał list otwarty do ministra zdrowia. Twierdzi w nim, że szpital w którym pracuje dokonał na nim publicznego linczu i w sposób nieludzki i niezgodny z prawdą podważył jego kompetencje.