Strzelanina w Stambule, nie ma ofiar

W okolice pałacu Dolmabahce, który jest popularnym celem turystycznych wycieczek wysłano karetki pogotowia, a pobliskie ulice zostały zamknięte przez policję.

 

Wcześniej rozległa się tam seria strzałów z broni automatycznej. Napastnicy próbowali zaatakować policjantów pilnujących budynek, który pełni też rolę siedziby premiera Turcji.

 

Świadkowie twierdzą, że w trakcie strzelaniny słychać było potężną eksplozję. Policja nie potwierdza jednak informacji że doszło do wybuchu.

 

Służby zatrzymały już dwóch mężczyzn, którzy mieli przy sobie broń automatyczną. Nie jest jednak pewne czy to oni byli sprawcami strzelaniny.

 

Turcja jest w stanie podwyższonego pogotowia od czasu rozpoczęcia nalotów na pozycje bojowników organizacji Państwo Islamskie w sąsiedniej Syrii.