Ukraina: Separatyści mniej aktywni, ale atakują obiekty cywilne

Ukraina: Separatyści mniej aktywni, ale atakują obiekty cywilne
fot. PAP/EPA

- Przeciwnik znacznie zmniejszył artyleryjski ostrzał naszych (ukraińskich) pozycji, jednak w celach prowokacji bojownicy używali broni strzeleckiej – napisano na profilu dowództwa na Facebooku. Ogółem w ciągu ostatniej doby w Donbasie doszło do 82 ataków na wojska ukraińskie.

Najtrudniejsza sytuacja utrzymuje się w okolicach Doniecka, gdzie bojownicy używając m.in. moździerzy kalibru 122 mm prowadzili ogień we wsi Opytne. Z tej samej broni ostrzelano także pozycje ukraińskie w miejscowości Pisky, a w miasteczku Krasnohoriwka separatyści użyli przeciwko siłom rządowym artylerii.

 

We wtorek późnym wieczorem bojownicy użyli zakazanych mińskimi porozumieniami wyrzutni rakietowych Grad, z których ostrzeliwali obiekty cywilne w mieście Awdijiwka. W obwodzie ługańskim ostrzelano pozycje ukraińskiej armii w Stanicy Ługańskiej. W okolicach Mariupola nad Morzem Azowskim separatyści atakowali wieś Szyrokyne. - Nasze pozycje na północ od Mariupola są silnie umocnione i przeciwnik nie decyduje się na otwartą konfrontację z ukraińską armią. Przypominam, że na trzech liniach obrony znajduje się tam 268 obiektów fortyfikacyjnych; pierwsza linia kontrolowana jest przez wojsko, zaś druga i trzecia przez Gwardię Narodową – oświadczył na konferencji prasowej w Kijowie przedstawiciel Sił Zbrojnych Andrij Łysenko.

 

W ciągu ostatniej doby ukraińska armia nie odnotowała w swych szeregach ofiar śmiertelnych w walkach z separatystami, jednak trzech żołnierzy zostało rannych – poinformował.

 

Działająca na Ukrainie Specjalna Misja Monitoringowa OBWE podała tymczasem, że przeanalizowała zniszczenia we wsi Sartana w rejonie Mariupola, która została ostrzelana w niedzielę i w nocy z niedzieli na poniedziałek. Miejscowość ta była atakowana ze wschodu, czyli z terenów kontrolowanych przez prorosyjskich bojowników – ogłoszono w raporcie misji. W wyniku ataku na przedmieścia Mariupola śmierć poniosły trzy osoby, a sześć zostało rannych.

(PAP)