Filmowy pogrzeb. Włoski gangster pożegnany jak Ojciec Chrzestny

W pogrzebie brało udział kilkaset osób. Dziennikarze spekulują, że prawdopodobnie wszyscy są związani z włoską przestępczością. Policja jednak nie interweniowała.
 
Dopiero po publikacji nagrań z tej ceremonii we Włoszech podniosła się wrzawa. Teraz zadziwieni i oburzeni są niemal wszyscy: władze kościelne, miejskie, politycy i media. Kontrowersje wzbudza właśnie bogata oprawa ceremonii. „To policzek i obraza dla Rzymu”, „Wyzwanie rzucone państwu prawa w jego stolicy” - komentują politycy i dziennikarze.
 
Zmarły w wieku 65 lat mężczyzna specjalizował się w handlu narkotykami, wymuszeniach i lichwie.