UE i Stany Zjednoczone potępiły wyrok w sprawie Ołeha Sencowa

UE i Stany Zjednoczone potępiły wyrok w sprawie Ołeha Sencowa

Reżyser był oskarżony o przynależność do zakazanego w Federacji Rosyjskiej ukraińskiego skrajnie nacjonalistycznego Prawego Sektora i przygotowywanie zamachów terrorystycznych na Krymie po przyłączeniu półwyspu do FR. Zarzucono mu też przechowywanie broni, amunicji i materiałów wybuchowych.

 

Sencow nie przyznał się do winy; twierdzi, że sprawa przeciwko niemu ma charakter polityczny. Sencow był zdecydowanym przeciwnikiem dokonanej w marcu 2014 roku przez Rosję aneksji ukraińskiego Krymu.

 

W tym samym procesie na 10 lat łagru skazany został aktywista społeczny Ołeksandr Kolczenko. Oskarżono go o podpalenie drzwi biura kierowanej przez prezydenta Władimira Putina i premiera Dmitrija Miedwiediewa partii Jedna Rosja w Symferopolu.

W komunikacie szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini napisano, że obaj skazani są "znani ze sprzeciwu wobec nielegalnej aneksji Półwyspu Krymskiego przez Rosję".

 

"Rosyjskie sądy nie są kompetentne do osądzania czynów popełnionych poza uznawanym międzynarodowo terytorium Rosji. Unia Europejska uważa, że w tej sprawie doszło do naruszenia międzynarodowego prawa i elementarnych standardów sprawiedliwości" - głosi oświadczenie.

 

Jak podkreślono, UE wzywa Federację Rosyjską do "natychmiastowego uwolnienia" Sencowa i Kolczenki i "zagwarantowania ich bezpiecznego powrotu na Ukrainę".

 

Również Stany Zjednoczone "zdecydowanie potępiły" we wtorek surowe wyroki wydane przez rosyjski sąd wobec ukraińskiego reżysera i uczestnika Majdanu Ołeha Sencowa oraz aktywisty społecznego Ołeksandra Kolczenki. Departament Stanu domaga się ich "natychmiastowego uwolnienia".


Amerykańska dyplomacja potępiła stawiane obu skazanym "bezpodstawne zarzuty przygotowywania ataków terrorystycznych", a wyroki dla Sencowa i Kolczenki - odpowiednio 20 i 10 lat łagru - nazwała "oczywistym błędem sądowym".

(PAP)