Schetyna o uchodźcach: "musimy być gotowi do poważnej rozmowy"

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Kielcach Schetyna przypomniał, że sprawa uchodźców będzie dyskutowana w najbliższym czasie na trzech spotkaniach. W piątek i sobotę - podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych w Luksemburgu, 14 września w Brukseli na spotkaniu unijnych ministrów sprawiedliwości i spraw wewnętrznych, a także w Pradze na spotkaniu szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej.

 

„To miejsca, w których będziemy rozmawiać o przyszłości, także o nowej sytuacji, która staje się coraz bardziej dramatyczna w Europie - jeśli chodzi o liczbę nielegalnych emigrantów. (…) Musimy opisać ten problem i zastanowić się, w jakiej formule planujemy działania nie tylko te natychmiastowe, mające ratować czy przyjmować uchodźców, którzy znajdują się w Europie, ale także jak rozwiązywać ten problem w dłuższej perspektywie. To jest też wielkie wyzwanie dla wszystkich krajów UE i musimy być gotowi do takiej poważnej rozmowy” – podkreślił minister spraw zagranicznych.

 

Schetyna pytany, czy zaplanowano kolejne rozmowy na temat uchodźców ocenił, że październikowe posiedzenie Rady Europejskiej „będzie zamknięciem tych wszystkich aktywności”. "Sytuacja jest bardzo dynamiczna, ale trzeba na nią reagować bardzo spokojnie, racjonalnie. Te reakcje muszą być przygotowane w tych dniach (…) Dziś musimy spokojnie porozmawiać o skali problemu i na to przygotowywać odpowiedź. To jest bardzo poważna sprawa” – dodał Schetyna.

 

Nie wykluczył, że w przyszłości mogą pojawić się zaproszenia na kolejne spotkania, poświęcone rozwiązywaniu problemu uchodźców w Europie.

 

Schetynę zapytano też, czy nie lepiej pomagać uchodźcom, zanim opuszczą swoje kraje – jak podnoszą to eksperci i organizacje pozarządowe. „Zgadza się, tylko trudniej pomagać w miejscach, gdzie toczy się wojna. Dlatego to wymaga wielkiego wysiłku i podjęcia wyzwania przez wszystkie kraje europejskie. Nie wyobrażam sobie, żeby tę sytuację kraje UE pozostawiły bez odpowiedzi. To jest po prostu niemożliwe” – zaznaczył szef MSZ.

 

(PAP)