Chiny: wielka defilada, zapowiedź redukcji sił zbrojnych

Chiny: wielka defilada, zapowiedź redukcji sił zbrojnych
EPA/WU HONG

W transmitowanym przez telewizję przemówieniu na placu Tiananmen w Pekinie, Xi Jinping podkreślił, że Chiny "będą zawsze podążać drogą pokojowego rozwoju" a zwycięstwo odniesione w 1945 r. w wojnie z Japonią umożliwiło Chinom uzyskanie statusu "wielkiego kraju".

 

Xi Jinping oddał hołd "narodowi chińskiemu, który dzięki niezłomnej ciężkiej walce pokonał japońską agresję".

 

"Doświadczenie wojny powoduje, że ludzie jeszcze bardziej doceniają pokój. Niezależnie od rozwoju wypadków, Chiny nigdy nie będą dążyć do hegemonii ani do ekspansji i nigdy nie spowodują tragedii, jakich doznały w przeszłości od innych" - powiedział chiński prezydent.

 

Na trybunie honorowej wśród zagranicznych gości znaleźli się m.in. prezydent Rosji Władimir Putin, sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun, przywódcy Sudanu, Wenezueli i Korei Północnej.

 

Większość przywódców krajów zachodnich, w tym prezydent USA Barack Obama, kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii David Cameron, nie przybyło do Pekinu, podobnie jak premier Japonii Shinzo Abe. Najwyższym rangą przedstawicielem Zachodu, który obecny jest na defiladzie, był prezydent Czech Milosz Zeman.

 

Według źródeł dyplomatycznych, na które powołuje się Reuters, przywódcy mocarstw zachodnich odmawiając przyjęcia zaproszenia chcieli w ten sposób zasygnalizować zaniepokojenie wzrastającą potęgą militarną Chin i powodowanego przez nie zaniepokojenia ich sąsiadów. Ponadto nie chcieli pokazywać się na jednej trybunie z niektórymi zaproszonymi.

 

W defiladzie określanej jako największa parada wojskowa w historii komunistycznych Chin uczestniczyło ponad 12 tys. żołnierzy, 500 pojazdów wojskowych z różnymi rodzajami broni oraz 200 samolotów. Chińskie siły zbrojne liczą obecnie ok. 2,3 mln żołnierzy i zajmują pod tym względem pierwsze miejsce na świecie. Budżet wojskowy Chin, wynoszący ok. 130 mld dolarów, ustępuje jedynie amerykańskiemu (581 mld dolarów).

 

Japonia zaatakowała Chiny w 1937 r. Według oficjalnych danych chińskich, osiem lat niezwykle brutalnej okupacji i walk kosztowało życie 14 mln Chińczyków.

 

2 września 1945 roku na pokładzie zakotwiczonego w Zatoce Tokijskiej amerykańskiego pancernika USS Missouri przedstawiciele rządu i sił zbrojnych Japonii podpisali akt bezwarunkowej kapitulacji kraju, co definitywnie zakończyło drugą wojnę światową.

 

Chiny od pewnego czasu formułują tezę, iż są "zapomnianym sojusznikiem" w wojnie z Japonią, którego wkład w zwycięstwo był po zakończeniu wojny pomniejszany.

 

(PAP)