Narkotykowa ciuciubabka. Sposoby przemytników na schowanie nielegalnych substancji

Kilka dni temu całą Polskę obiegły te zdjęcia. Na pozór to zwyczajna porcja gołąbków, ale pod liściami kapusty zamiast mięsa ukryty był farsz z nietypową i nielegalną przesyłką.
 
Kurierem był 69 letni warszawiak, który próbował wywieźć gołąbki do Wielkiej Brytanii. Oprócz słoików - wiózł ze sobą butelki markowej whisky, ale zamiast alkoholu w środku była płynna amfetamina. 
 
 
To już Kolumbia i obywatelka Kanady, która jak widać jest w ciąży. Podczas kontroli na lotnisku celnik dotknął brzucha kobiety, który wydał się mu podejrzanie zimny. Jak się okazało zamiast dziecka było tam pięć kilogramów kokainy.
 
Jak mówią funkcjonariusze, którzy na co dzień zajmują się walką z narkotykowymi gangami - fantazja przestępców nie zna granic. Zdarzały się też przypadki gdy kokainę, czy amfetaminę próbowano przemycać we włosach. To turystka, której dredy zawierały prawie dwa kilogramy narkotyków.
 
Obok przemytu w bagażu, czy na ciele kuriera jest też jeszcze jeden sposób - gdy paczką na narkotyki staje się sam kurier. Kilka miesięcy temu na warszawskim Okęciu zatrzymano połykaczy kokainy. Niestety to sposób wyjątkowo ryzykowny, o którym przekonało się już wielu kurierów. 
 
Niezależnie od tego czy w kurierze, czy na kurierze, czy w końcu w jego bagażu - każdy przemyt jest ryzykiem - przede wszystkim wpadki. I o ile w Polsce może się to skończyć kilkuletnią odsiadką - o tyle na przykład w Indonezji - kurierzy kończą przed plutonem egzekucyjnym.