Fabiański: cały czas jesteśmy w korzystnej sytuacji

Zawodnik Swansea City puścił w piątek trzy gole, ale kilkakrotnie ratował drużynę przed stratą kolejnych. W drugiej połowie, po jednej z takich interwencji, polscy kibice długo skandowali jego nazwisko. Wprawdzie mistrzowie świata wygrali zasłużenie, jednak Fabiański przyznał, że pozostał pewien niedosyt.

 

"Mieliśmy swoje sytuacje, do przerwy mogliśmy wyrównać. Niestety, nie udało się. Szkoda tego meczu. Patrząc na przebieg spotkania, oczywiście Niemcy byli drużyną dominującą i zepchnęli nas do dosyć głębokiej defensywy, ale jeśli spojrzymy przez pryzmat okazji... Kto wie, było nawet blisko, żeby coś ugrać" - analizował.

 

Po 19 minutach jego sytuacja była bardzo trudna. Drużyna przegrywała już 0:2, a Fabiański miał za plecami sektor najbardziej zagorzałych niemieckich fanów, którzy liczyli na kolejne gole ekipy Joachima Loewa.

 

"Takie jest życie bramkarza. Trzeba być przygotowanym na to, żeby pozostać skoncentrowanym do końca" - przyznał.

 

Po piątkowym meczu biało-czerwoni spadli na drugie miejsce w grupie D, ale to wciąż jest lokata premiowana awansem do mistrzostw Europy.

 

"Do końca eliminacji wszystko jest w naszych rękach. Teraz trzeba zdobyć trzy punkty z Gibraltarem i zobaczymy. Uważam, że cały czas jesteśmy w korzystnej sytuacji, żeby awansować" - zakończył Fabiański.

 

(PAP)