Imigranci zdominują kampanię parlamentarną? Korwin-Mikke ostrzega przed obozami koncentracyjnymi

W rodzinnym Radomiu premier Ewa Kopacz mogła odpocząć od bieżącej polityki. Wzięła udział w Święcie Chleba. Ale w tej kampanii wyborczej nie samym chlebem żyją Polacy. Doskonale rozumie to opozycja, która tak kreśli przyszłość. 
 
- Oni chcą stworzyć pewne małe swoje krainy, Małą Syrię, Małą Libię w naszych krajach - powiedział Witold Waszczykowski z PiS. Ci "oni" to uchodźcy, którzy w ostatnich dniach masowo docierają do Niemiec i Austrii. A wkrótce mogą pojawić się także u nas. 
 
Poseł Krystyna Pawłowicz z Prawa i Sprawiedliwości na portalu społecznościowym nazywa to arabską agresją na Europę. Sugeruje, że szefowa rządu przyjmie uchodźców, żeby dostać unijno-niemiecką fuchę. - Tam gdzie jest wojna, tam gdzie jest śmierć, tam należy wykazać postawę ludzką, czyli przyjęcie uchodźców, ugoszczenie ich. Zapewnienie warunków, które sa niezbędne do normalnego życia - powiedział Michał Szczerba z PO
 
Polityk podkreśla, że za 20 lat będzie  u nas brakowało rąk do pracy. Dlatego Polska przyjmie nie 2 tysiące uchodźców, jak początkowo deklarowano, tylko prawdopodobnie od 8 do 10 tysięcy.
 
Choć nie brakuje głosów, że jako państwo mamy miejsce na trzy razy tyle uchodźców. - Mamy moralny obowiązek zająć się uchodźcami, których nie ma gdzie odesłać, bo groziłoby im to ogromnym niebezpieczeństwem, a nawet śmiercią - powiedziała Ewa Kopacz.
 
Ale nawet w samej Platformie Obywatelskiej nie brakuje obaw. Nie ma bowiem pewności kto przyjedzie do Polski i czy nie ma wśród nich niebezpiecznych osób. - Rozmawiałam z europosłem z Węgier, który powiedział mi że olbrzymia grupa osób przybyła na Węgry z paszportami fałszywymi - przyznała Julia Pitera.
 
W dodatku część osób zachowuje się agresywnie. Polski podróżnik na granicy Austrii i Włoch widział, jak imigranci chcieli ukraść auto starszej Włoszce. Inni huśtali autobusami i rzucali w nie fekaliami.
 
Potulna postawa premier Ewy Kopacz wobec uchodźców może ją kosztować dużo, bo opozycja nie próżnuje. - Potrzebny jest plan i program działania. Ja mam wrażenie, że dzisiaj w Unii Europejskiem już nikt nad tym nie panuje - powiedziała Beata Szydło.
 
Partia KORWiN idzie w krytyce rządu jeszcze dalej. - Problem polega na tym,  że to państwo polskie przyjmuje. Tworzy obozy koncentracyjne, oni chcą uciec, bo chcą się wyrwać do Niemiec. Oni wcale nie chcą być w Polsce, bo zasiłki są za małe - powiedział Janusz Korwin-Mikke.
 
Zdaniem Korwin-Mikkego uchronimy się przed uchodźcami, jeśli zlikwidujemy zasiłki. Jednocześnie eurodeputowany czarno widzi przyszłość Europy Zachodniej. - Emiraty powstaną, republiki powstaną kurdyjskie i tureckie w Niemczech. Na pewno na południu Francji powstanie emirat w ciągu najbliższych kilku lat - dodał polityk.