PO i SLD za odrzuceniem projektu zakazującego aborcji

PO i SLD za odrzuceniem projektu zakazującego aborcji
fot. PAP
Maciej Orzechowski (PO) podkreślał, że obecnie obowiązująca ustawa dopuszcza aborcję w ściśle określonych sytuacjach - m.in. gdy jest ona wynikiem gwałtu lub gdy jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
 
Poseł wskazywał na brak konsultacji obywatelskiego projektu. "Powołanie się na wynik badań opinii publicznej to zdecydowanie za mało" – mówił.
 
W projekcie przewiduje się m.in. wykreślenie artykułu, w myśl którego należy zapewnić swobodny dostęp do informacji i badań prenatalnych, szczególnie wtedy, gdy istnieje podwyższone ryzyko bądź podejrzenie wystąpienia wady genetycznej lub rozwojowej płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu płodu. Orzechowski wskazywał, że proponowane przepisy zakazujące stosowania badań prenatalnych oznaczałyby niemożliwość wykonywania badań USG.
 
Wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu zgłosił także Marek Balt (SLD). Ocenił, że obowiązujące przepisy ws. aborcji są wynikiem wypracowanego w latach 90. kompromisu. Podkreślił, że przerwanie ciąży to zawsze jest dla kobiety olbrzymi dramat, ale odmówienie kobietom pomocy w takich sytuacjach, jak określone obecnie w ustawie, jest zbyt restrykcyjne i prowadziłoby do jeszcze większych dramatów.
 
"Dlaczego w sytuacji, gdy kobieta nie ponosi żadnej winy, autorzy chcą wydać na nią wyrok śmierci?" - pytał, odnosząc się do propozycji zakazania aborcji również wtedy, gdy ciąża zagraża życiu kobiety. Podkreślił, że nie ma przymusu poddawania się zabiegowi przerywania ciąży i zaapelował, by pozostawić kobietom możliwość podejmowania decyzji.
 
Obywatelski projekt przewiduje zakaz aborcji, bez żadnych wyjątków.
(PAP)