Lewandowski: Najpierw jednolity kontrakt, potem jednolity podatek

Lewandowski: Najpierw jednolity kontrakt, potem jednolity podatek
fot. PAP/Leszek Szymański
- Jednolity kontrakt ma być powszechną formułą świadczenia pracy w Polsce, która obejmuje również ok. miliona ludzi, którzy są w tej chwili na umowach cywilnoprawnych częściowo nie ze swojej woli. Jest to podyktowane przez realia rynku pracy, który się zmienia - powiedział przewodniczący działającej przy premier Rady Gospodarczej i były komisarz Janusz Lewandowski.
 
Jak zaznaczył, jednolity kontrakt ma doprowadzić do uporządkowania rynku pracy, który umożliwi wprowadzenie zapowiadanych również w sobotę przez PO zmian podatkowych.
 
- Program (podatkowy) jest tak zbudowany, że poprzedza go uporządkowanie rynku pracy. Najpierw trzeba uporządkować umowy cywilno-prawne. Dopiero tak porządkując rynek pracy możemy wprowadzić jednolite opodatkowanie. Po 2017 r., w realiach budżetowych które na to pozwolą, można wyasygnować 10 mld zł celem takiego uproszczenia systemu, aby nikt na nim nie tracił, a najmniej zarabiające rodziny miały obniżone pozapłacowe koszty pracy do 10 proc. - mówił.
 
Dodał też, że wprowadzenie jednolitego kontraktu, które powinno nastąpić najpewniej w 2017 r., będzie poprzedzone oskładkowaniem umów zleceń na początku 2016 r.
 
- Po drodze do jednolitego kontraktu i jednolitego podatku, jest początek 2016 r. i oskładkowania umów zleceń, czyli objęcie tych umów ochroną socjalną, ale tylko do wysokości płacy minimalnej - dodał.
 
Zaznaczył przy tym, że PO nie zamierza "wylewać dziecka z kąpielą", a obecność jednolitego kontraktu nie przekreśli możliwości zatrudniania na umowy zlecenia i umowy o dzieło. Jak zauważył bowiem "rynek powinien mieć swoją elastyczność", a więc powinny na nim pozostać umowy dotyczące "rzeczywistego" wykonywania dzieła lub zlecenia, które nie wiążą trwale pracodawcy i pracobiorcy.
 
- Nadużywanie umów cywilnoprawnych w momencie, kiedy jest to trwały związek pomiędzy pracodawcą i pracobiorcą, powinno przechodzić na kodeks pracy. W tym kierunku zmierza jednolity kontrakt - ma umożliwić przeniesienie się ze sztucznych umów cywilnoprawnych, szczególnie zleceń, w stronę kodeksu pracy - wyjaśniał jeden z autorów pomysłów PO.
 
Lewandowski podkreślił również, że propozycje Platformy dotyczące rynku pracy, wynikają ze zmian na tym rynku w ostatnich kilku latach. - Polski rynek pracy był bardzo elastyczny i przez to odporny na kryzys, ponieważ pozwalał w sposób bardzo giętki zatrudniać ludzi na umowy cywilnoprawne, które przezwano "śmieciówkami". Ta zaleta w czasie kryzysu, stała się wadą w sytuacji, kiedy gospodarka rośnie - dodał. (PAP)