Szydło: do wyborów idziemy z hasłem "Praca, nie obietnice"

"Czas słuchania, dialogu, rozmów, jest zawsze dobry i trzeba go prowadzić, dla nas ten czas słuchania teraz się kończy, i rozpoczyna się czas realizacji - konkretne projekty ustaw. Praca, nie obietnice" - powiedziała Szydło na poniedziałkowej konferencji prasowej. "Polacy potrzebują dziś takich rozwiązań, które pozwolą im normalnie żyć, które pozwolą im na rozwiązanie ich codziennych problemów" - mówiła.

 

Zaznaczyła, że priorytety PiS to program rodzinny, rozwiązania dot. obowiązku szkolnego, rozwiązania dla: przedsiębiorców - 15 proc. CIT dla małych firm, rolników - dodatkowe ubezpieczenia. "Pamiętamy o rozwiązaniu priorytetowym dotyczącym obniżenia wieku emerytalnego, mamy przygotowane programy dot. zmian podatkowych, finansowych" - mówiła Szydło.

 

Pytana o ocenę propozycji PO przedstawionych w sobotę przez premier Ewę Kopacz, odparła, że trudno je oceniać. "Trudno jest dokonać oceny tego to, co nie istnieje. Bo premier powiedziała o czymś, co potem przez polityków PO i ekspertów z nimi związanych było tłumaczone, zmieniane i odkręcane. Nie wiem, czy jest prawdziwa wersja ta, którą przekazywała premier Ewa Kopacz, która mówiła, że będą niskie podatki - 10 proc., czy prawdą jest to, o czym mówi minister Szczurek, że będą - ale może to być skala od 10 do 39,5 proc." - zaznaczyła. "Dzisiaj nie ma propozycji, to był tylko i wyłącznie speech kampanijny, który pani premier wygłosiła i miała pokazać, że ma program (...) Tego programu nie ma" - powiedziała Szydło.

 

Szef sztabu wyborczego PiS Stanisław Karczewski podkreślił, że jego partia ma gotowe projekty ustaw wraz z rozporządzeniami. "Co w przypadku PO nie zdarza się. PO przez osiem lat składała ustawy, do których nie było rozporządzeń" - dodał Ocenił, że w sobotę PO na konwencji przedstawiła same obietnice.

 

"Premier zaskoczyła wszystkich: członków PO, nas, swoich ekspertów, również mieszkańców Radomia" - zaznaczył. Karczewski prezentując ulotkę wyborczą Kopacz sprzed czterech lat, powiedział, że obecna premier pisała m.in. o centrum onkologii płd. Mazowsza, centrum rehabilitacji. "Nie ma ani jednego, ani drugiego" - powiedział. Karczewski dodał, że Kopacz pisała także o przedsięwzięciach infrastrukturalnych w Radomiu i okolicach. "Nic z tych obietnic pani premier Ewa Kopacz nie spełniła. Należy sądzić, że te sobotnie obietnice Kopacz także nie zostaną spełnione" - powiedział.

 

Szef sztabu PiS uważa, że Kopacz zaskoczyła także ministra zdrowia prof. Mariana Zembalę zapowiedziami finansowania ochrony zdrowia z budżetu. "Minister zdrowia chciał debatować. W tę środę miała być debata w jednej ze stacji telewizyjnych. Wczoraj minister Zembala ją odwołał" - powiedział. Podkreślił, że jest gotowy z ministrem w każdej chwili debatować. "PO również składała obietnice dot. służby zdrowia: likwidacja NFZ, skrócenie kolejek, wyższe pensje dla pielęgniarek i lekarzy" - mówił. "Apeluję do ministra o debatę" - powiedział Karczewski.

 

Szydło stwierdziła, że przedstawione w sobotę w Poznaniu propozycje programowe PO "to był tylko +speech+ kampanijny, który premier Ewa Kopacz wygłosiła, bo chciała pokazać, że ma program". "Tego programu nie ma" - uważa wiceprezes PiS.

 

Dopytywana z kolei o koszt programu przedstawionego przez PiS Szydło powiedziała, że jej ugrupowanie przedstawia "nie tylko projekty ustaw, które będzie realizować i będą związane z tym wydatki, ale pokazało też projekty ustaw, które będą dawały dodatkowe dochody do budżetu państwa".

 

Kandydatka PiS na premiera zaznaczyła, że program +Rodzin 500plus+ to koszt ok. 22 mld złotych. Dodała, że PiS wskazał źródła dodatkowych dochodów w postaci, m.in. podatku bankowego, podatku od hipermarketów i zwiększenia ściągalności podatku VAT.

 

"Nie boimy się pokazywać strony wydatkowej, to są realne koszty i dochody. Ja wolę rozmawiać w ten sposób, a nie opowiadać fantasmagorie, jak to, co zapowiada premier Kopacz, bo tam się nic policzyć nie da. Tym się różnią nasze programy" - powiedziała kandydatka PiS na premiera.

 

Pytana była również o zgłaszany już przez PiS postulat obniżenie wieku emerytalnego. Szydło zapowiedziała, że w najbliższych dniach ma zostać złożony projekt prezydenta Andrzeja Dudy. "Skoro będzie złożony projekt prezydenta, to nad nim będziemy pracować. To jest nasz priorytet i wprowadzimy obniżenie wieku emerytalnego" - zapewniła Szydło.

 

Na sobotniej konwencji Szydło powiedziała, że PiS ma gotowe projekty wprowadzające m.in. bezpłatne leki dla seniorów za darmo, 15 proc. stawkę CIT dla małych firm, minimalną godzinową stawkę za pracę 12 zł brutto, zmiany w ubezpieczeniach dla rolników. Mówiła też o przedstawionym już przez partię programie „Rodzina 500 plus”, który zakłada 500 zł na każde drugie dziecko i kolejne oraz na pierwsze w rodzinach uboższych.

 

Kandydatka PiS na premiera zapowiedziała wprowadzenie podatku bankowego i opodatkowanie sieci wielkopowierzchniowych. Powiedziała, że PiS nie będzie podwyższać podatków, chce natomiast uszczelnić system VAT i zwiększyć wpływy do budżetu - właśnie stąd i opodatkowania banków i hipermarketów miałyby pochodzić środki na sfinansowanie projektów, które przedstawiła.

 

Z kolei wśród przedstawionych w sobotę propozycji PO są m.in.: jednolity kontrakt w miejsce różnych obecnych form zatrudnienia, jednolity podatek dochodowy, zawierający w sobie składki ZUS i NFZ, z 10 proc. stawką dla najmniej zamożnych, minimalna godzinowa stawka płacy w umowach cywilnoprawnych – 12 zł za godzinę po roku 2016, w powiązaniu z nałożeniem na pracodawcę obowiązku określenia w umowie liczby godzin pracy, opłacanie etatów związkowych z pieniędzy związków zawodowych.

 

(PAP)