Ucieczka od wojny, czy do lepszego życia? Spowiedź syryjskiego imigranta

Ahmed - 26 letni Syryjczyk. Do niedawna student prawa. Dzisiaj nielegalny imigrant. Chłopak nie chce pokazywać twarzy, ani podawać prawdziwego imienia. Boi się o swoją przyszłość. - Podróż z Syrii do Europy nie była problemem. Było ciężko ale dałem radę. Problemy zaczęły się dopiero na granicy serbsko-węgierskiej. Sytuacja tam jest dramatyczna. Cudem udało nam się przekroczyć granicę - mówił.
 
Według umowy zwartej z przemytnikami - w Budapeszcie miała czekać na niego taksówka, którą miał dotrzeć do Monachium. - Zamiast taksówki pojawił się bus. Upchnięto nas w środku w trzydzieści osób. Nie miałem wyjścia musiałem wsiąść. Niestety kierowca pomylił drogi i zatrzymano nas w Polsce - powiedział Ahmed.
 
- Warunki w jakich podróżowali były makabryczne. Całą drogę z Węgier do Polski przejechali na stojąco - powiedziała major Irena Skuliniec z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.
 
Ahmed trafił do strzeżonego ośrodka dla imigrantów w Krośnie Odrzańskim. Tutaj trafiają cudzoziemcy, którzy nielegalnie przekroczyli granicę i mimo łagodnego traktowania ze strony pograniczników nadal łamią prawo. - Zawsze najpierw stosowane są środki wolnościowe. Takie jak dozór, ale on chciał znowu uciekać, przekroczyć granicę i dlatego decyzją sądu trafił tutaj.
 
Kierownictwo ośrodka pokazało nam miejsca niedostępne dotąd dla mediów.  Warunki są tutaj niemal luksusowe. Polskie przepisy pozwalają osobom takim jak Ahmed ubiegać się o status uchodźcy, ale chłopak nie chce złożyć wniosku. Wówczas otrzymałby polskie dokumenty uprawniające do pobytu na terenie naszego kraju i polskie świadczebnia niższe niż na zachodzie. A To go nie interesuje.
 
- Chcę jechać do Niemiec, bo tam są już członkowie mojej rodziny. Tam są lepsze warunki. Niemcy zgodzili się nas przyjąć i dać nam wsparcie - powiedział Ahmed.
 
Chłopak kilkakrotnie przekonywał nas w trakcie rozmowy, że Syryjczycy są pokojowo nastawieni i nie rozumie obaw Polaków. - Jak kobiety z dziećmi mogą komukolwiek zagrażać? Ludzie, którzy uciekają są wykształceni. Chcą spokojnie żyć i pracować. Nikomu nie chcemy robić krzywdy - mówił.
 
Z drugiej strony gdy zapytaliśmy o te zdjęcia i setki mężczyzn, którzy uciekają z Syrii zamiast walczyć o ojczyznę najpierw odpowiedział, że uchodźcy chcą pokoju i są pacyfistami, a wojna ich nie interesuje. Gdy jednak zdał sobie sprawę jaki wydźwięk ma ta odpowiedź zabronił nam jej publikacji. 
 
Takich osób jak Ahmed będzie w Polsce coraz więcej. Z powodu zaostrzenia kontroli na granicach między Węgrami Austrią i Niemcami - kanały przerzutowe przesuną się na linię Słowacji i Polski.  
 
Jeśli Ahmed nie złoży wniosku o status uchodźcy w Polsce zostanie cofnięty na Węgry - pierwszego kraju w Unii w którym się zatrzymał. Co zrobi potem? Z pewnością jeszcze raz spróbuje przedostać się do Niemiec i z pewnością... będzie próbował do skutku.